Jest jednym z wyróżniających się zawodników Ruchu Wysokie Mazowieckie. Na pozycji obrońcy w rundzie jesiennej rozegrał 1295 minut, dwa razy zdobywając gola i dwukrotnie asystując przy golach kolegów. Jest jednym z zawodników Ruchu, którzy urodzili się z Wysokiem Mazowieckiem i od małego grają w Ruchu. Zapytałem Damiana o szanse Ruchu na awans i jego pomysł na karierę piłkarską.
Bartosz Ksepka: Jak oceniasz swoją postawę w rundzie jesiennej?
Damian Decewicz: Uważam, że miniona runda jesienna była najlepszą w moim wykonaniu w dotychczasowej przygodzie z piłką. Rozegrałem największą ilość minut oraz miałem najlepsze statystyki w porównaniu do poprzednich sezonów, dobrze się czułem na boisku, zdrowie również dopisywało, więc oby tak dalej.
Jesteś w Ruchu od wielu lat. Widzisz, co dzieje się w drużynie, widziałeś już kilka „szatni” Ruchu. Co wyróżnia właśnie ten zespół?
Moim zdaniem, siłą i mocną stroną naszej drużyny jest liczna grupa wychowanków, którzy od długiego czasu grają dla Ruchu, ludzi związanych z naszym miastem i jednocześnie pasjonatów piłki nożnej, kadra uzupełniona jest doświadczonymi i jakościowymi zawodnikami z zewnątrz. Nasza drużyna składa się z mieszanki doświadczenia i młodej krwi, co jako kompakt daje mocny zespół trudny do przejścia.

Masz ambitne plany piłkarskie, czy masz raczej inny plan na życie, a piłkę traktujesz jako frajdę, pasję, która daje Ci spełnienie?
Z każdym sezonem, uważam że poziom naszej 4. ligi wzrasta, więc jest to fajne środowisko do gry i rozwoju. Granie w piłkę łączę z trenowaniem i wychowywaniem dzieci i młodzieży w Ruchu, więc na tym etapie życia traktuję to bardziej jako zabawę i pasję. Jednak zakładając, że pojawiłaby się propozycja z wyższej ligi, to mógłbym się nad nią zastanowić. Jestem jeszcze młodym człowiekiem, więc czemu by nie spróbować, ale to już bardziej takie gdybanie.
Jak oceniasz szanse Ruchu w tej edycji Pucharu Polski?
Mamy na tyle mocną drużynę, że z każdym przeciwnikiem, jesteśmy w stanie wygrać, a czy tak się stanie to zweryfikuje boisko i forma dnia zespołu przy każdym meczu.
Grałeś w pucharowym meczu ze Śląskiem. Co zapamiętałeś z tego meczu? Jak go wspominasz?
Tak zgadza się, miałem przyjemność wystąpić w tym meczu w pierwszym składzie. Bardzo mi się podobało całe to wydarzenie, otoczka i organizacja tego meczu, czuć było że wszyscy dookoła tym żyją, znajomi pytali o nastawienie, wejściówki na mecz. Widać i czuć było że coś się w tym mieście dzieje, frekwencja dopisała, na meczu były pełne trybuny i liczna grupa kibiców ze Śląska. Fajnie byłoby, żeby miało to przełożenie na mecze ligowe bo różnie z tym bywa, miasto jest całkiem spore więc musimy jakoś zachęcić tych ludzi, żeby bardziej utożsamiali się z klubem, bo jest w nim potencjał.
Potencjał Ruchu też było w tym meczu widać, zagraliście dobrze na tle ekstraklasowego rywala.
Byłem pod wrażeniem tego wszystkiego, ale jakoś specjalnie się nie stresowałem, jestem raczej człowiekiem spokojnym i opanowanym. Natomiast bardzo doceniam możliwość i szansę od trenera wystąpienia w tym spotkaniu, ponieważ tego doświadczenia i wspomnień nikt mi nie zabierze. Jedynie żałuję i myślę że cała drużyna także, tej czerwonej kartki chyba w 35. minucie, która mocno podcięła nam skrzydła. Uważam że wyglądaliśmy w tym meczu bardzo dobrze taktycznie jako drużyna i z każdą minutą rozkręcaliśmy się również piłkarsko. Niestety czerwona kartka i bramka, którą strzelił Exposito przed końcem pierwszej pierwszej połowy, mówiąc potocznie zabiła mecz.
Jest zawodnik w 4. lidze podlaskiej, który robi na Tobie szczególne wrażenie?
W każdej drużynie jest taki zawodnik, który wyróżnia się na tle swojego zespołu, wiec trudno jest wybrać jednego konkretnego, ponieważ każdy z nich ma inny profil i mocne strony. Natomiast w minionej rundzie jesiennej, największe wrażenie zrobił na mnie Bartosz Gużewski w meczu z Wigrami, zagrał bardzo dobry mecz i był mózgiem całego zespołu, bez którego moim zdaniem byłoby Wigrom dużo trudniej wywalczyć w tym meczu zwycięstwo.
Ruch ma szansę na awans do 3. ligi?
Myślę że, runda wiosenna będzie bardziej emocjonująca. Większość meczów w tym oba z drużynami które są przed nami w tabeli gramy u siebie, wiec jeszcze wszystko może się zmienić. Ja jako zawodnik i my jako drużyna, skupiamy się na każdym najbliższym meczu, żeby go wygrać.
To na koniec powiedz – czy miałeś lub masz piłkarza ze światowego „TOP-u”, na którym się wzorujesz?
Obecnie nie mam takiej konkretnej osoby, doceniam wszystkich zawodników, bo wiem ile czasu, poświęcenia i szczęścia potrzeba żeby dojść do miejsca w którym są. Aczkolwiek pamiętam, że w czasach liceum bardzo lubiłem Marco Reus’a z Borussii Dortmund.
Dziękuję za rozmowę, powodzenia w rundzie wiosennej i dużo zdrowia!
Dzięki za rozmowę, pozdrawiam wszystkich ze środowiska piłkarskiego w regionie.
PIŁKARSKIE ŚWIĘTO W WYSOKIEM MAZOWIECKIEM – RELACJA Z MECZU RUCH-ŚLĄSK




CZYTAJ WIĘCEJ O PODLASKIEJ PIŁCE:
- Reprezentant Wenezueli w Wissie Szczuczyn!
- Terminarz IV ligi podlaskiej na rundę jesienną sezonu 2026/2027!
- LZS Krynki zmienia nazwę! Klub pozyskał sponsora tytularnego
- Kto awansuje, kto spadnie? Przypominamy zasady awansów i spadków z podlaskich lig
- Warmia Grajewo z nagrodą miesiąca Podlaskiej Piłki! Bezkonkurencyjni w kwietniu
- Warmia niepokonana wiosną! Świetna passa trwa, baraż o III ligę blisko
- Obsada sędziowska – kto gdzie pogwiżdże?
- Warmia Grajewo w czołówce czwartoligowców w Polsce
Podoba Ci się to, co robię? Postaw mi kawę i daj kopa do działania! Możesz postawić mi małą espresso za 5 zł, cappuccino za 10 zł lub dużą latte za 15 zł! Możesz też przelać dowolną kwotę. Zrobisz to BLIK-iem, bez żadnej rejestracji! Kliknij znaczek powyżej, dzięki!

