Sobotnia porażka z Promieniem Mońki okazała się ostatnim aktem w ponad trzyletniej kadencji Dariusza Szklarzewskiego na ławce trenerskiej Tura Bielsk Podlaski. Szkoleniowiec sam oddał się do dyspozycji władz klubu, po czym obie strony zdecydowały o rozstaniu za porozumieniem stron. Przy Orzeszkowej 19 zamyka się ważny, obfitujący w przebudowę kadrową rozdział.
Praca trenera w piłce niższych lig to chleb wyjątkowo twardy – wymaga nie tylko taktycznego kunsztu, ale przede wszystkim umiejętności balansowania między ograniczeniami kadrowymi a oczekiwaniami lokalnego środowiska. Szklarzewski spędził w Bielsku Podlaskim nieco ponad trzy lata, co w realiach podlaskiej IV ligi jest wynikiem godnym sporego uznania. Poprowadził zespół w 111 oficjalnych spotkaniach, co daje mu trzecie miejsce w klasyfikacji trenerów Tura z największą liczbą meczów w XXI wieku.
Samodzielna decyzja po ligowym niepowodzeniu
Iskrą, która doprowadziła do zakończenia współpracy, była ligowa przegrana z Promieniem Mońki. Szkoleniowiec nie czekał na ruch działaczy i sam wyszedł z inicjatywą rozmów o przyszłości.
– Dziś przychodzi moment, którego każdy trener gdzieś podświadomie się spodziewa, ale nigdy nie jest na niego w 100% gotowy. Od razu, żeby uciąć wszelkie spekulacje – sam podjąłem tę bardzo trudną decyzję – poinformował Dariusz Szklarzewski w swoim pożegnalnym wpisie w mediach społecznościowych.
Władze klubu z Bielska Podlaskiego w oficjalnym komunikacie podkreśliły, że okres pracy Szklarzewskiego był dla Tura czasem stabilizacji organizacyjnej i finansowej, ale przede wszystkim momentem przeprowadzenia głębokich zmian w szatni.
Wymiana pokoleniowa jako fundament kadencji
Głównym wyzwaniem, przed jakim stanął odchodzący szkoleniowiec, była konieczność płynnego przeprowadzenia zespołu przez międzypokoleniową zmianę. Zamiast opierać skład na kosztownych zaciągach, Szklarzewski odważnie otworzył drzwi do pierwszej drużyny wychowankom klubowej akademii.
– W trakcie mojej kadencji wprowadziłem wielu chłopaków z Akademii, a kilku z nich jest dzisiaj wiodącymi zawodnikami pierwszej drużyny. To dla mnie ogromna satysfakcja i powód do dumy. Mam poczucie dobrze wykonanej pracy i czuję, że odchodzę jako lepszy trener – zaznacza szkoleniowiec.
Szklarzewski skierował również osobiste podziękowania do zarządu, dyrektora Pawła Bierżyna, kibiców oraz najbliższych – żony i córki – wyrozumiałych dla wyzwań związanych z pracą trenera. Jak sam zapowiada, po intensywnym okresie przychodzi czas na odpoczynek, zanim ponownie zobaczymy go na podlaskim szlaku piłkarskim.
Tykocin na horyzoncie. Kto przejdzie ster?
Przed władzami Tura Bielsk Podlaski stoi teraz zadanie sprawnej sukcesji. Klub zapowiedział już, że nazwisko nowego szkoleniowca zostanie ogłoszone jeszcze przed najbliższym ligowym starciem z Hetmanem Tykocin. Przed nowym opiekunem zespołu stanie zadanie kontynuacji obranej drogi i szybkie wprowadzenie drużyny na właściwe tory punktowe.
- Jakie szanse Jagiellonia ma z Olympicosem? Analiza przedmeczowa
- WISŁA KRAKÓW – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK. DuckyOdds | analiza przedmeczowa
- ŁKS Łomża wchodzi na drogę restrukturyzacji. Wyjaśniamy, co decyzja zarządu oznacza dla klubu i kibiców
- Skromna i ważna wygrana Warmii Grajewo
- Dariusz Dziekanowski gościem specjalnym meczu CSP Unia Ciechanowiec – SBR Sparta Szepietowo!

