W sobotnie popołudnie grajewscy kibice liczyli na zobaczenie sporej ilości bramek w spotkaniu z
Supraślanką, która słabo rozpoczęła sezon. A tymczasem skończyło się tylko na skromnej wygranej
3:2. Do tego goście napędzili sporo strachu miejscowym, którzy nie potrafili skutecznie kończyć
podbramkowych sytuacji.
Gospodarze od pierwszego gwizdka uzyskali przewagę. Tyle, że większość akcji kończyło się
brakiem celnego uderzenia. Przykładem strzał Rafała Kalinowskiego w 12 minucie z wolnego nad
poprzeczką. A goście niespodziewanie w swej pierwszej kontrze zdobyli bramkę. Piłkę w pole
karne zagrał Szymon Kuczyński, a Gabor Żukowski trafił do siatki. Warmia szybko rzuciła się do
odrabiania straty ale strzał Priestleya Boatenga przeleciał obok słupka. Kilka minut później w
idealnej sytuacji pudłuje Dawid Kalinowski. W 23 minucie faul w polu karnym gości i sędzia
pokazał na „11” metr. Do piłki podszedł Rafał Kalinowski i strzelił pewnie wyrównującą bramkę.
Gospodarze niezbyt długo cieszyli się z remisu, bo pięć minut później strzałem z linii pola karnego
Błażej Jung zdobywa bramkę dla Supraślanki. Tuż przed końcem, podczas interwencji, kontuzję
odniósł Wiktor Mysiewicz, który został zmieniony przez debiutującego w Warmii Dominika
Okulewicza.
Po przerwie Warmia rzuciła się do odrabiania strat. W 55 minucie Boateng podaje do Dawida
Kalinowskiego, który pewnie strzela gola. Na trybunach wielka radość i nadzieja, że wreszcie wynik
meczu się odmieni. Po tym, co rusz gorąco było pod bramką gości, którzy też szukali okazji do
zmiany wyniku. Wreszcie w 70 minucie ulga w obozie miejscowych, bo Boateng po zagraniu D.
Kalinowskiego zdobywa trzecią bramkę i pojawiła się nadzieja na trzy punkty.
W 82 minucie Edison trafia w słupek. Za chwilę drugi karny w meczu po faulu obrońcy. Jednak tym razem strzał
R. Kalinowskiego broni Konrad Rakus. Do końca oba zespoły walczyły o zmianę rezultatu. Jednak
kibice już nie zobaczyli żadnej bramki i to gospodarze cieszyli się z wygranej.
Teraz czas na dokładną analizę sobotniej potyczki i walka o kolejne punkty. Już w sobotę mecz u
siebie z Pionierem Brański i to będzie okazja do pokazania siły Warmii w IV lidze.
Autor: WJ
WARMIA GRAJEWO – SUPRAŚLANKA SUPRAŚL 3 : 2 (1:2).
- BRAMKI: 0 : 1 – Gabor Żukowski 15, 1 : 1 – Rafał Kalinowski 23 karny, 1 : 2 – Mateusz
Konończuk 28, 2 : 2 – Dawid Kalinowski 55, 3 : 2 Priestley Boateng 70. - WARMIA: Mysiewicz (43 + 10 Okulewicz) – Matysiewicz (55 Edisona), Kułak (46 Siemieniuk),
R. Kalinowski, Boateng, Bukowski (46 Gęgotek), Kużma (84 Mikucki), D. Kalinowski, Klebus,
Żabiuk. Trener: Karol Salik. - SUPRAŚLANKA: Rakus – Żukowski, Chalecki, Kozłowski (81 Bukowski), Kuczyński, Rutkowski
(63 Dzięgielewski), Rudkowski, Konończuk,(70 Nakagawa), Karpiński, Stypułkowski (84 Jung),
Gibulski. Trener: Dominik Kozłowski. - Żółte kartki: Boateng, Żabiuk, Gęgotek – Rudkowski, Dzięgielewski.
- Sędziowali: Jakub Rutkowski jako główny oraz Piotr Poliński i Piotr Rybiński (Kolegium Sędziów
Podlaskiego ZPN). - Widzów: 150.








