Po rezygnacji Wojciecha Moczulskiego z funkcji trenera Cresovii Siemiatycze, klub od kilkunastu dni poszukiwał szkoleniowca, który podejmie się misji poprowadzenia czwartoligowca w nowym sezonie. Postawiono ostatecznie na trenera Mariusza Jurka, dotychczasowego trenera grup młodzieżowych Unii Ciechanowiec, a wcześniej trenera seniorów ciechanowieckiej Unii. Mariusz Jurek to także były zawodnik Włókniarza Białystok, Unii Ciechanowiec, GKP Targówek Warszawa, Legionu Warszawa.
Zapytałem trenera Jurka o jego plany na prowadzenie Cresovii. Zobaczcie, co powiedział.
Nowy trener Cresovii Siemiatycze
Bartosz Ksepka: Jak doszło do tego, że został trener nowym szkoleniowcem czwartoligowej Cresovii?
Mariusz Jurek: Z powodu rezygnacji dotychczasowego trenera dostałem propozycję poprowadzenia drużyny. Generalnie jest problem z trenerami w czwartej lidze, bo niewielu posiada uprawnienia UEFA A konieczne do prowadzenia drużyny w czwartej lidze. Podjąłem się zadania tylko i wyłącznie z chęci spróbowania poprowadzenia drużyny w wyższej lidze, w której do tej pory nie miałem okazji pracować. Jest to dla mnie kolejnym wyzwaniem i jestem przekonany, że sobie poradzę chociaż zdaję sobie też sprawę, że nie będzie łatwo.
Co trener wie o drużynie Cresovii?
Byłem na kilku meczach, wiem że zespół od kilku sezonów walczy przede wszystkim o utrzymanie. Po dwóch treningach wiem też, że jest tu fajna grupa zawodników (zdecydowanie bardzo młodych), którzy mają duży potencjał. Co prawda odeszło z drużyny kilku zawodników (między innymi legenda Cresovii Rafał Karolczuk i grający trener Wojtek Moczulski), ale intensywnie nad tym pracujemy, żeby ich zastąpić i mamy alternatywy. Być może chłopaki będą potrzebować trochę czasu na uzupełnienie jeden do jednego brakujących piłkarzy, ale mają papiery, żeby to zrobić.
Co zdaniem trenera trzeba poprawić w drużynie, żeby nie walczyć w kolejnym sezonie o utrzymanie do końca sezonu?
Mój start jest o tyle łatwiejszy, że współpracuje z trenerem drugiej drużyny trenerem ks. Jarosławem Rosłoniem. Jest to trener z 20-letnim doświadczeniem, a los tak chciał, że mamy identyczny pomysł na styl gry drużyny. Zna doskonale wszystkich chłopaków, więc ułatwia mi to zadanie, gdyż przyznam szczerze – większości nie znałem wcześniej i nie wiedziałem, na jakiej grali pozycji i w jaki sposób. Na pewno styl gry drużyny będzie inny niż do tej pory. Chcemy wykorzystać potencjał zawodników, których mamy.
Gdzie zdaniem trenera jest właściwe miejsce Cresovii w tabeli czwartej ligi? Patrząc na potencjał, miasto, tradycje.
Siemiatycze to spore miasto z tradycjami piłkarskimi. Na ten moment uważam, że na pewno Cresovia nie powinna być zamieszana w walkę o utrzymanie i tak chcemy prowadzić zespół, żeby uniknąć tego w kolejnym sezonie. Moim zdaniem Cresovia powinna zajmować miejsca przynajmniej w górnej części tabeli 4. ligi. Chcę, żeby końcówka sezonu nie była tak nerwowa jak w poprzednim sezonie, celujemy minimum w środek tabeli. Nie wyobrażam sobie walki o utrzymanie.
Kto wygra 4. ligę w sezonie 2023/2024?
Zwycięzca ligi będą Wigry Suwałki. Ze swojej strony mogę im obiecać, że utrudnimy im to jak tylko się da.
Fot. https://www.facebook.com/UniaCiechanowiec
CZYTAJ WIĘCEJ O PODLASKIEJ PIŁCE NOŻNEJ
- Pudło, kontroVARsja i ładne bramki – skrót meczu Pogoń – Sokół
- Bartłomiej Wdowik „zamrożony”? Tajemnicze kulisy nieobecności lidera Jagiellonii
- Jagiellonia Futsal zagra o Ekstraklasę! W weekend dowiemy się, z kim
- Siemieniec: „Tożsamość to nasz jedyny wybór. Nie będziemy drużyną reaktywną”
- Obsada sędziowska meczów weekendowych
- Klasyfikacja „Bad Boys” IV ligi: Ruch na czele, MOSP najbardziej zdyscyplinowany
- Stulecie Łomżyńskiego Klubu Sportowego. Wiek sportowej tradycji nad Narwią
- IV liga odrabia zaległości – w środę zaległe mecze [ZAPOWIEDŹ]
- Canal + i Internet w Koba za 99 zł miesięcznie!
- Szpital w Zambrowie medycznym partnerem podlaskich klubów. Pionier, ŁKS i Ruch z profesjonalnym wsparciem





