Podlaska Piłka

Okręgówka

Zapowiedź 13. kolejki okręgówki – większość meczów przy sztucznym świetle

12. kolejka KOS za nami. Można powiedzieć, że była ona wyjątkowo pełna typerskich pewniaczków, bo pierwsza trójka wygrała swoje mecze, a dolna piątka w większości solidarnie przegrała (za jednym wyjątkiem, gdy ostatnia drużyna wygrała z przedostatnią). To właśnie w tej kolejce doszło do najdalszego wyjazdu w podlaskich ligach. Zespół MKS Mielnik udał się w blisko 250-kilometrową podróż do Sejn. Oczywiście tyle samo trzeba było przejechać w drugą stronę, a na pewno nie wraca się łatwo z bagażem 7 straconych bramek na plecach. Cóż. Wszyscy – nie tylko Mielnik – jedziemy dalej. Końcówka października i początek listopada to czas rozgrywania 13. kolejki Podlaskiej Klasy Okręgowej, która może wiele wyjaśnić w kwestii jesiennych rozstrzygnięć.

Rozpocznijmy od ciekawostki. Otóż na 8 rozegranych spotkań, aż 6 będzie odbywać się przy sztucznym oświetleniu w godzinach od 18:30 do ok. 22:00. Mówiliśmy o tym, że jest to coraz częściej spotykany widok na podlaskich boiskach, ale w omawianej kolejce będzie to wręcz standard.

SBR Sparta 1951 Szepietowo – Pomorzanka Sejny

W warunkach w pełni naturalnych rozpocznie się środowe granie w Szepietowie, gdzie już o 14:00 na boisko wybiegną: tutejsza Sparta i Pomorzanka. Niewątpliwie taka pora rozgrywania meczu jest bardzo nie na rękę gościom z bardzo odległych Sejn. Atut swojego boiska i przeciwnika z wybrakowaną kadrą będą chcieli wykorzystać gospodarze, którzy przegrali 3 z 4 ostatnich ligowych meczów. Dla odmiany, Pomorzanka 3 z 4 ostatnich ligowych spotkań wygrała. Z racji na niecodzienne okoliczności gry, trudno jednak będzie tutaj wskazać faworyta.

LKS Dąb Dąbrowa Białostocka – Klub Sportowy KP Bocian Boćki

Dąb Dąbrowa Białostocka nieco z konieczności zagra na swoim boisku. Remont obiektu jeszcze oficjalnie się nie zakończył, ale mus to mus. Oświetlenie już działa i można z niego skorzystać. Rywalem – Bocian. Obydwie drużyny przez wiele kolejek szorowały po dnie tabeli z okrągłym zerem na koncie, ale przebudziły się niemal w ostatnim momencie. Bocian zrobił to nieco wcześniej (2 zwycięstwa i remis), stąd nawet niedzielna porażka z Rudnią nie strąciła go z 14. miejsca w tabeli, natomiast Dąb jest skuteczny dopiero od 3 spotkań, w których zanotował 2 remisy i upragnione zwycięstwo. W punktach jest więc 7 do 5. Ten mecz jest wart 6 punktów – Dąb grał o taką stawkę w weekend i wytrzymał presję. Co zrobi Bocian na nieznanym gruncie? Na pewno powalczy i wcale nie jest bez szans w tym starciu.

Narew Choroszcz – Cresovia Siemiatycze

Do Choroszczy zawita z kolei Cresovia Siemiatycze. Narew prawdopodobnie weszła na odpowiednie obroty, ponieważ wygrała 4 z 5 ostatnich meczów, a w tym piątym podzieliła się punktami z Bocianem dopiero w ostatniej akcji meczu. Cresovia z kolei cierpi kadrowo, ostatnio przystępując do domowego meczu w dwunastu. Wprawdzie wygrała 3 ostatnie spotkania, ale powiedzmy sobie szczerze – przynoszenie kibicom na tacy skalpów takich jak Sparta i Mielnik to dla takiej drużyny obowiązek. Podopieczni trenera Pieczywka wiedzą, że pomiędzy 6., a 4. drużyną występuje na tyle niewielka różnica punktowa, że gospodarze mogą po tym spotkaniu zamienić się w tabeli miejscami z gośćmi. Jest to bardzo motywujące. Z kolei zawodnicy szkoleni pod okiem trenera Moczulskiego pamiętają z poprzedniego sezonu, że nawet seria przekonywujących zwycięstw wiosną nie wystarczyła, by grać o powrót do IV ligi. Siemiatyczanie chcą więc nazbierać jak najwięcej oczek jesienią, by nie powiedzieć w czerwcu „cholera, znowu zabrakło 3 punktów!”.

ŁKS Łomża II – GKS Gródek

O 19:00 w Łomży dojdzie do najważniejszego starcia rundy jesiennej. Hit nad hitami, bo nad Narew przybędzie wicelider z Gródka. Można by o tym spotkaniu wysmarować długą zapowiedź, ale w sumie po co? Wystarczy spojrzeć w tabelę. Goście mają świadomość, że w Łomży tamtejsza Akademia potknęła się tylko raz, bezbramkowo remisując z Orlętami. Z drugiej strony na pewno szalenie do wygranej zachęca ich stawka – tracą obecnie 2 punkty do 1. miejsca, a więc wiadomo, że zwycięzca tego pojedynku zakończy kolejkę nr 13 na fotelu lidera. Łomżanom rzecz jasna wystarczy już remis.

Mielnik Mielnicki Klub Sportowy – Puszcza Hajnówka

Mielnik vs Puszcza. W tamtym sezonie było to starcie outsiderów, ale w tym sezonie obydwie drużyny zrobiły postępy i obecnie mają szanse na stanie się drużynami środka tabeli, choć notowania Puszczy stoją zdecydowanie wyżej, ponieważ posiada najlepszego snajpera w lidze, a przed tym meczem – także przewagę 6 punktów. To jednak mają do siebie mecze bezpośrednie, że w tym przypadku z 6 oczek mogą zrobić się 3. Hmm – kolejna zapowiedź spotkania 13. kolejki, która podpowiada nam wszystkim, że to może być najciekawszy zestaw par w całym sezonie.

KS Wasilków II – Klub Sportowy „Sokół 1946 Sokółka

Środowe granie zakończy mecz o 20:00. Pora niemal jak w piłce profesjonalnej i oby jak najbliżej do zawodowców poziomem zbliżyli się bohaterowie starcia w Wasilkowie. Gospodarze są takim specyficznym zespołem, że są w stanie wygrać jak i przegrać z absolutnie każdą drużyną. Goście natomiast spektakularnych wpadek w tej rundzie nie zaliczyli, a w ich meczach wpada niewiele bramek. Spadek z górnej części tabeli na sam środek można tłumaczyć ich bardzo trudnym terminarzem na tym etapie rundy. Ostatni rywale Sokoła to: lider, wicelider, lider… klasyfikacji strzelców, trzecia drużyna w tabeli i Cresovia. Trudno przy takim terminarzu nie zapodziać po drodze choć kilku punktów.

Clovin Orlęta Czyżew – Żubr Drohiczyn

W piątek mamy 31 października, a więc słynne Dziady. Tak można nazwać w ostatnich tygodniach grę Żubra Drohiczyn, który obecnie gra najsłabszą piłkę w okręgówce. Jeżeli „Nadbużańscy” wygrają w Czyżewie, to będzie to największa sensacja tej kolejki. Nawet jeśli Gródek pokonałby Łomżę 3:0, to większej niespodzianki od Żubra by nie sprawił. Tutaj faworyt musi być tylko jeden – gospodarze. Zawodnicy z Drohiczyna sprawiają wrażenie czekających na zimę, zaś Orlęta – chcących jak najwięcej uszczknąć do koszyka przed rundą wiosenną.

Rudnia Zabłudów – Miejski Klub Sportowy POGOŃ Łapy

W niedzielę o 12:00 13. kolejkę zakończy mecz dwóch ekip, które toczyły ze soba wyrównane boje w poprzednim sezonie – Pogoni Łapy i Rudni Zabłudów. Gdyby nie kontuzja zawodnika Rudni, zapowiedziałbym to starcie jako Łukasz Kul vs Łukasz Lul. Pierwszy przyjął potężne uderzenie w Szepietowie i grał dalej. Drugi poważnie uszkodził kolano w meczu z Żubrem w pozornie niewinnej sytuacji. To jest właśnie błogosławieństwo i przekleństwo piłki nożnej – nigdy nie wiesz jak dana akcja może się skończyć. Pogoń będzie więc miała Kula, ale nie będzie miała Hryniuka, który wciąż pauzuje za czerwoną kartkę. Bez popularnego „Piro” w składzie przegrała ostatnio na własnym boisku 0:4 z Narwią Choroszcz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.