Do pogromu niespotykanego na tym poziomie rozgrywkowym od 5 lat doszło w Sejnach, gdzie wzmocniona latem Pomorzanka Sejny pokonała gości z LKS Dąb Dąbrowa Białostocka aż 11:0. Jak widać, gospodarze przygotowali się do sezonu co najmniej dobrze, a goście – niekoniecznie. Jak to się jednak mówi – lepiej przegrać raz wysoko niż kilka razy po 1:0. Nie powinno dziwić, że pierwszym liderem klasyfikacji strzelców KOS jest zawodnik Pomorzanki. Leon Poniatowski zdobył w sobotę 3 bramki, podobnie jak…
…Dawid Andruszko, który został z kolei zawodnikiem meczu Klub Sportowy KP Bocian Boćki – GKS Gródek. Mecz beniaminka z 5. drużyną ostatniego sezonu rozpoczął się pięknie dla gospodarzy, którzy za sprawą Rafała Chrosta objęli prowadzenie w 10. minucie. Popularny „Chrostiano” trafił do siatki po rzucie wolnym. Bramkarze z okręgówki – naprawdę uważajcie na tego gościa! Pod tym względem piłkarskiego rzemiosła Chrost może być podobnym objawieniem początku sezonu jak Dominik Sikora z Żubra Drohiczyn rok temu (3 gole z rzutów wolnych w 3 pierwszych meczach). Zostając jeszcze w Boćkach, należy powiedzieć, że GKS szybko doprowadził do wyrównania, ale zaraz przed przerwą i po przerwie to Bocian mógł spokojnie nawet zamknąć mecz. Rażąca nieskuteczność/ pech – jak zwał, tak zwał, ale faktem jest, że kolejne dwie bramki (w tym jedną po cudownym uderzeniu) zdobywali już tylko goście i to oni uzyskali w sobotę 3 punkty. Mecz mógł się podobać – był naprawdę ciekawym widowiskiem.
Rezerwy KS Wasilków przegrały dość sensacyjnie z MKS Mielnik 0:2. Goście wykorzystali doskonale grę w przewadze po czerwonej kartce dla gospodarzy. Znakomity mecz bramkarza Patryka Mormola – bohatera zwycięskiej drużyny.
Klub Sportowy „Sokół 1946 Sokółka” zremisował 1:1 z Narew Choroszcz. Nowy-stary szkoleniowiec gości, Grzegorz Pieczywek podkreślał, że Sokół jest o wiele mocniejszą drużyną niż wiosną, która zrobiła na nim naprawdę dobre wrażenie. Tyle, że (to już nasz dopisek), akurat w poprzednim spotkaniu tych drużyn padł hokejowy wynik 9:0, więc nie było trudno zostawić teraz o wiele lepszego wrażenia. Bramka dla Sokoła padła po rzucie wolnym z 40 metrów i błędzie bramkarza Narwi. Wyrównanie do zasługa 16-letniego Patryka Jerączyka, który wykorzystał świetne podanie Rafała Lenczewskiego. Narew raziła nieskutecznością, ponadto świetnie bronił Maciej Sosna, który poniekąd udanie odkuł się za tamte (wspomniane już) niepowodzenie.
Puszcza Hajnówka pokonała u siebie 3:0 Rudnia Zabłudów. To naprawdę znakomity wynik jak na tak potężnie przebudowaną latem drużynę. Jednym z symboli tej pierestrojki jest Jan Kacprowski który zdobył hattricka. W jednym tylko spotkaniu okręgówki udało mu się zdobyć niemal połowę dorobku strzeleckiego z IV ligi, gdzie w poprzednim sezonie grał w barwach Clovin Orlęta Czyżew, które…
przegrały na wyjeździe z Cresovia Siemiatycze 2:3. Mecz toczył się pod wyraźne dyktando gospodarzy, ale wynik otwierali i zamykali goście. Cresovia w tym spotkaniu raziła nieskutecznością pod bramką, ale jeszcze bardziej zaskakiwała pojawiającą się momentami niedokładnością w podaniach np. w środku pola. Na papierze obydwie drużyny będą faworytami do awansu, czyli w ich przypadku – powrotu do IV ligi, ale z taką obecnie grą mocno przebudowane Orlęta jeszcze nie przekonują, dlatego szczególnie należy obserwować poczynania tej drużyny.
Kolejkę nr 1 zamykało starcie Miejski Klub Sportowy POGOŃ Łapy z Żubr Drohiczyn. To trzeci mecz tych drużyn w przeciągu niecałego roku i 3. wygrana Żubra. Wynik otworzył już w 10. minucie Dominik Sikora po strzale z ok. 35 metrów i błędzie bramkarza. Ozdobą spotkania – uderzenie z pierwszej piłki Bartosza Demiańczuka na 0:2 Po przerwie straty odrobił Piotr Hryniuk – najpierw z karnego, potem w sytuacji sam na sam. I wtedy do akcji wkroczyli superrezerwowi Żubra – aż 3 z nich wzięło udział w efektownej akcji bramkowej na 2:3, a następnie 2 – przy akcji, po której podyktowano rzut karny, którego na gola zamienił ponownie Dominik Sikora. Graczem meczu uznano jednak 15-letniego golkipera gości – Szymona Łobodzińskiego. W wyjściowym składzie Żubra wystąpiło aż 6 młodzieżowców – takiej sytuacji w okręgówce ów klub bez własnej akademii jeszcze nie doświadczył.
Mecz ŁKS Łomża II z SBR Sparta 1951 Szepietowo został przełożony, a wielka szkoda, bo to nowe drużyny w stawce Podlaskiej Klasy Okręgowej.

