
Kiedy wszyscy ostrzyli sobie zęby na wieczorne spotkanie Rakowa Częstochowa w eliminacjach do Ligi Mistrzów, to na podlaskich boiskach rozgrywana była 5. kolejka Podlaskiej IV ligi.
Do Tykocina przyjechała drużyna z Suwałk, można było to spotkanie traktować jak starcie „Dawida z Goliatem”. Wigry to pretendent do awansu, a Hetman po powrocie do IV ligi wciąż próbuję odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Miejscowa publiczność licznie stawiła się na trybunach. Mecz rozgrywany w środowe popołudnie nie stanowił pretekstu do braku dopingu dla miejscowej drużyny. Kibice z Suwałk nie pojawili się na stadionie Hetmana w Tykocinie, jednak swoją drużynę wspierał we własnej osobie prezes biało-niebieskich Pan Łukasz Jutkiewicz.
Po pierwszym gwizdku arbitra spotkania drużyny przez kilka minut próbowały wyczuć rywala, jednak to Wigry Suwałki dość szybko przystąpiły do częstych ataków przeprowadzanych na bramkę Maksymiliana Klepackiego. Taktyka suwalskich Wigier jest niezmienna od początku sezonu, wysoki pressing na rywalu zmusza do popełniania błędów. Wigry pomimo ciągłego rozgrywania piłki na połowie rywali nie były w stanie zdobyć pierwszej bramki. Sędzia spotkania nie był przychylny dla drużyny gości, odgwizdując siedem spalonych podczas pierwszej połowy spotkania. Wynik spotkania został otwarty w 24. minucie, po dobrym rozegraniu piłki przed polem karnym na czystą pozycję wyszedł Marcin Fiedorowicz, zdobywając pierwszą bramkę.
Kolejna bramka dla Wigier padła minutę później i tutaj już pozostawiony bez opieki Kamil Zalewski posłał piłkę z 15-tego metra do siatki. Od tego momentu spotkanie układało się już pod dyktando gości, co skutkowało strzeleniem dwóch kolejnych bramek przez Radosława Gulbierza i Krzysztofa Cudowskiego.
Swoją chwilę szczęścia w pierwszej połowie miał również Hetman Tykocin, kiedy to po zamieszaniu przed polem karnym biało-niebieskich, do piłki dopadł zawodnik gospodarzy i posłał piłkę do siatki. Tym sam Jakub Kanclerz po raz pierwszy musiał uznać wyższość zawodnika drużyny przeciwnej po utracie pierwszej bramki w sezonie. W 45. minucie jeszcze swoją okazję miały suwalskie Wigry, sędzia po zagraniu ręką w polu karnym podyktował kontrowersyjny rzut karny dla gości. Zawodnicy Hetmana głośno i wyraźnie komentowali decyzję sędziego, sugerując, że zagranie ręką było spowodowane osłonięciem twarzy przed uderzeniem piłką. Sędzia jednak był niewzruszony. Przed szansą stanął Kamil Zalewski, jednak nie wykorzystał rzutu karnego i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:4.
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków gości, kolejne bramki wisiały w powietrzu i nic nie wskazywało na to, że zawodnicy Hetmana będą w stanie odmienić losy spotkania. Niechlubnymi bohaterami spotkania okazywali się sędziowie, którzy niesłusznie odgwizdywali kolejne spalone dla biało-niebieskich. Wigry jednak nie zaprzestawały swoich ataków i zdobyły kolejne cztery bramki. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Bartosz Gużewski i Paweł Omilianowicz, a Kamil Zalewski strzelając dwie bramki w drugiej połowie zaliczył kolejny bardzo udany występ w drużynie z Suwałk strzelając drugiego hat-tricka w sezonie.
Już w niedzielę 3 września o godzinie 16:00 odbędzie się prawdziwy sprawdzian dla suwalskiej drużyny, kiedy to będą podejmować przed własną publicznością Warmię Grajewo, której to już kibice zapowiedzieli liczny przyjazd 200 osobowej delegacji. Będzie gorąco!
Marcin Masłowski
ZAREKLAMUJ SWOJĄ FIRMĘ W PODLASKIEJ PIŁCE! Dotrzesz z ofertą swojej firmy do kilkudziesięciu tysięcy fanów sportu! Zrobimy dla Ciebie reklamę w formie baneru na www, reklamę w social mediach, jeśli zechcesz – stworzymy artykuł o Twoje firmie. Możesz też zostać sponsorem nagród w którejś z zabaw dla kibiców, które organizujemy. Ceny z pewnością będą na Twoją kieszeń, tym bardziej, że ustalamy je indywidualnie. Dogadamy się na pewno. Napisz maila: kontaktpodlaskapilka@gmail.com lub zadzwoń: 502 160 688. Do usłyszenia, do zobaczenia!





