4 liga

Dariusz Szklarzewski, trener Promienia: zawodnikom brakuje wiary, że z 4. ligi można się wybić

W serii rozmów z ludźmi podlaskiej piłki dziś na nasze pytania odpowiedział trener Promienia Mońki Dariusz Szklarzewski.

Trener Szklarzewski pierwszy z lewej

Kiedy na podlaskapilka.pl odbywało się głosowanie na najbardziej cenionego trenera na Podlasiu, i trenera Szklarzewskiego nie było w gronie “nominowanych” kilka osób napisało mi, że to… nieporozumienie. Argumentowano to dobrą, poukładaną grą Promienia, znakomitym kontaktem trenera z drużyną.

Zapytaliśmy więc trenera właśnie o to. I kilka innych rzeczy. Zapraszamy.

Podczas głosowania na najbardziej cenionego trenera w naszym województwie dostałem kilka wiadomości od zawodników, i nie tylko Promienia, że powinien to być trener Szklarzewski. Jak myślisz – dlaczego?

Ciężko mi tak samego siebie oceniać. Na pewno jest to miłe wyróżnienie i docenienie mojej dotychczasowej pracy szkoleniowej. Opinie takie są dla mnie tym bardziej wartościowe i ważne, gdyż zostały wypowiedziane przez samych zawodników. Domyślam się , że byłych i obecnych. Dlaczego? O to trzeba by było zapytać zawodników…Ale jeśli miałbym pokusić się o moją opinię na ten temat, to wydaje mi się, że po prostu jestem mocno zaangażowany w to co robię, i zawodnicy to widzą. Żyję drużyną i piłką 24 godziny na dobę. Trenerka to moja pasja i staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię, oczywiście uwzględniając możliwości i ligę w której gramy.

PROMOCJA NA USŁUGI SERWISTRAW.PL! KLIKNIJ W BANER I PRZY KONTAKCIE PODAJ HASŁO “PODLASKA PIŁKA”

Wiele z tych osób wskazywało na to, że jesteś bardzo dobrze przygotowany merytorycznie do pracy z zespołem.

Od 15 lat jestem trenerem. Pracowałem już w kilku klubach. Więc mimo stosunkowo młodego jak na trenera wieku, jakieś doświadczenie już posiadam. Pracowałem w III i IV lidze jako pierwszy i jako drugi trener. Miałem okazję być drugim trenerem w III lidze u boku Leszka Zawadzkiego i Przemka Kołłątaja, których uważam za bardzo dobrych szkoleniowców i od których dużo się nauczyłem. Ponadto, jak już wspomniałem wcześniej, staram się wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafię. Bardzo dużą uwagę przywiązuję do tego aby treningi były odpowiednio zaplanowane i dawały określone korzyści. Oczywiście cały czas się szkolę, biorę udział w różnego rodzaju warsztatach i konferencjach dla trenerów. Poświęcam dużo czasu na rozwój i samokształcenie. Piłka nożna to dyscyplina, która dynamicznie się rozwija i w której szybko zachodzą różnego rodzaju zmiany. Dlatego cały czas staram się szkolić, aby być na bieżąco z nowinkami i trendami treningowymi.

O co gra Promień w tym sezonie?

Naszym celem jest gra w każdym meczu o zwycięstwo i miejsce w górnej części tabeli. Fajnie by było jakby było one jak najwyższe.

 Strzelaliście dużo goli jesienią (drugi wynik w lidze). Z czego to wynika, poza posiadaniem bramkostrzelnego Maćka Odyjewskiego?

Myślę, że byliśmy dobrze przygotowani do sezonu. Zawodnicy w okresie przygotowawczym wykonali ogrom pracy, która później przynosiła efekty. Ponadto zawsze staramy się grać ofensywnie i to również procentuje. Dodatkowo w życiowej formie był właśnie Maciek Odyjewski.

 Nad czym jeszcze chciałbyś popracować przed rundą wiosenną? Na co chcesz zwrócić uwagę szczególnie?

Poprawy wymaga kilka elementów w naszej grze ale w szczególności chciałbym popracować nad grą w obronie całego zespołu oraz reakcją po stracie piłki, bo zdarzało nam się, że atakując – zapominaliśmy o bronieniu.

Jakie zmiany kadrowe zaszły w Promieniu tej zimy?

Odeszło od nas 3 zawodników- Piotr Bondziul, Eryk Chrzanowski i Kamil Purta. Z kolei nasze szeregi zasilą: Krzysztof Czerniawski (Dąb Dąbrowa Białostocka), Mateusz Cichoński (KS Wasilków), Maksim Secheyko i Vlad Chechko.

KLIKNIJ, JEŚLI CHCESZ ZAMÓWIĆ BEZPŁATNE BADANIE SWOJEJ MURAWY!

Macie problem z młodzieżowcami?

Nie. W naszej kadrze mamy w tej chwili dziewięciu zawodników w wieku młodzieżowca.

Kto jesienią grał najlepszą piłkę w 4. lidze podlaskiej?

Było kilka drużyn, które grały dobrą piłkę, ale jeśli miałbym wskazać tylko jedną to byłby to Tur Bielski Podlaski, gdzie Paweł wykonuje kawał dobrej roboty.

Obserwujesz zawodników w niższych ligach, którego elementu najbardziej im brakuje? Co trenerzy pomijają najczęściej, a nie powinni tego robić?

Wydaje mi się, że odpowiedniej mentalności i wiary w to, że z IV ligi też można wybić się wyżej. Dużym problemem jest też to, że zdecydowana większość zawodników pracuje, uczy się i ma inne dodatkowe zajęcia przez co nie może poświęcić odpowiednio dużo czasu na trening i w 100% zaangażować się w piłkę. Co według mnie jest pomijane przez trenerów w klubach niższych lig? Ciężko powiedzieć. Myślę, że właśnie ze względu na ograniczenia czasowe i dostępność zawodników na treningach musimy niekiedy rezygnować z jednych aspektów treningu na rzecz tych drugich- teoretycznie ważniejszych. A wiadomo, że najlepiej by było aby ten proces treningowy był jak najbardziej wszechstronny i kompletny.

Jak widzisz swoją trenerską przygodę w przyszłości? Co chciałbyś osiągnąć?

Chciałbym aby w przyszłości mój wychowanek lub zawodnik z którym pracowałem dłuższy okres czasu i na którym odcisnąłem swoje piętno grał zawodowo w piłkę na poziomie Ekstraklasy. Spróbowałbym również swoich sił w  obecnej III lidze. To byłoby duże wyzwanie.

Dziękuję bardzo i powodzenia.

Dziękuję za rozmowę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *