Piłkarskie kluby w województwie podlaskim różnie podchodzą do drugiej fazy „odmrażania” sportu i możliwości podjęcia treningów. Jedne – chętnie z niej skorzystają, inne – czekają na decyzję związku, dotyczącej rozgrywek.
Niektóry kluby już rozpoczynają zajęcia. Jednym z nich jest Unia Ciechanowiec. -Jesteśmy już po jednym treningu. Trenowaliśmy w czterech grupach, od 16:00 do 20:00 – mówi Przemysław Piotrowski z zarządu Unii.
Jak informuje Krypnianka Krypno na swoim facebooku, „w środę odbyła się wideokonferencja z udziałem trenera oraz zawodników Krypnianki Krypno. Podczas rozmowy zostało ustalone kilka kwestii dotyczących drużyny. Jedną z ważniejszych informacji jest to, że po 2 miesiącach w końcu wracamy do treningów. Co prawda będziemy podzieleni na kilka grup (6 osobowych, trenując w różnych odstępach godzinowych), ale najważniejsze w tym wszystkim to znowu poczuć piłkę”.

Wiele które czeka na decyzję związku, dotyczącą dalszej części sezonu, i wstrzymuje się z zajęciami. Decyzja ma zostać ogłoszona 11 maja. Na takie rozwiązanie zdecydowano się m.in. w Turze Bielsk Podlaski, Orlętach Czyżew i Narwi Choroszcz.
-Seniorzy jeszcze nie trenują, ale treningi rozpoczęła nasza akademia. Z drużyną seniorów czekamy do 11 maja, co zdecyduje PZPN. Póki co zawodnicy wciąż trenują indywidualnie – zapowiada Paweł Sokół z Narwi Choroszcz.
Orlęta z kolei chcą ten czas wykorzystać na rozwój sekcji teqball.
-Trenujemy w małych dwóch grupach na stołach do teqball i szykujemy się do międzynarodowego turnieju Postponed – Blonie Teqball Challenger Cup 2020, który ma zostać rozegrany 6 czerwca – wyjaśnia Robert Monarcho, członek zarządu Orląt.

Treningów nie rozpoczyna jeszcze czwartoligowy ŁKS. W klubie spodziewają się, że rozgrywki nie zostaną dokończone i nie planują powrotu do grupowych treningów wcześniej niż w czerwcu. Co ważne, ŁKS awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski, a te rozgrywki, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, mogą zostać dokończone w lipcu.
Sparta Szepietowo także czeka na decyzje związkowe. -Kadra zespołu to zawodnicy z różnych miejscowości i pozwolenie na łączenie takich grup podczas treningu jest niezwykle ryzykowne. Kluby takie jak nasz po prostu nie stać na pokrycie kosztów testowania zawodników, oraz dezynfekcji pomieszczeń socjalnych. Miejscowi zawodnicy oczywiście korzystają z boiska do indywidualnych treningów, a od wczoraj w grupach 6 osobowych – wyjaśnia Tomasz Nowacki, prezes Sparty Szepietowo. -Napinanie się na grę w najbliższym czasie jest nieodpowiedzialne z różnych oczywistych względów – dodaje.

Na kwestie finansowe zwraca uwagę także Kamil Jackiewicz z zarządu LZS-u Krynki. -Nie stać nas na płacenie trenerowi za prowadzenie zajęć w większym wymiarze czasu, bo musimy podzielić drużynę na kilka grup – tłumaczy Jackiewicz. LZS będzie czekał na decyzję związku, dotyczące ewentualnego dokończenia rozgrywek lub ich anulowania.
Również Dąb Dąbrowa Białostocka, jak mówi nam Kamil Lauryn, trener tego zespołu, wznowi treningi, kiedy znana będzie data najbliższego meczu.
Wszystko zależy więc od tego, co PZPN zdecyduje 11 maja. Rozważanych jest kilka scenariuszy – anulowanie sezonu i przyznanie awansów, bez degradacji, uznanie aktualnych tabel i promocje do wyższych lig oraz degradacje do niższych, a także brak awansów i spadków.
- Oferta naszego Partnera Obniski Studio
- Monolit Okna rekrutuje pracowników produkcji
- Remont? Dobry moment na zmianę internetu!
- Ekosport Białystok u15 z nagrodą Podlaskiej Piłki!
- Zemsta byłego snajpera




