WOKÓŁ PIŁKI

HE(j)tMAN Show #2 – skoszarujmy czwartoligowców!

Kontynuowanie sezonu w niższych ligach już teraz – brzmi to abstrakcyjnie? To może być dobre wyjście, ale na początku trzeba spełnić parę warunków. Jakie to warunki?

Przede wszystkim trzeba by było zminimalizować kontakty z zawodnikami i ilość graczy. Do tego sytuacja w kraju pod względem koronawirusa powinna się polepszać, a nie pogarszać. Ważnym czynnikiem byłby również czas. Trzeba by było jak najszybciej to rozegrać. Należałoby zachować wszelkie formy ostrożności i higieny, aby nie rozprzestrzeniać choroby, w razie gdyby jakiś piłkarz był zakażony. Najlepiej by było zbadać zawodników przed i po rozgrywaniu ligi. Wymagałoby to również koszarowania zawodników, którzy musieliby wyjechać na dni rozgrywek do odizolowanego miejsca i tam przez te dni żyć, wspólnie w hotelu.

Możecie powiedzieć, że taka opcja byłaby niemożliwa dla klubów z niższych lig, jednak według mnie gdyby to dobrze zorganizować to przeszłoby i tam. Pewnie nie wszyscy zgodziliby się na takie wyjście, jednak podejrzewam, że udałoby się zebrać składy dla drużyn przynajmniej tych z III i IV ligi. Mogłoby to spotkać się z krytyką ze strony drużyn, ale uważam, że sam pomysł nie byłby zbojkotowany.

Skąd taki pomysł? Nasi zachodni sąsiedzi już planują rozpoczęcie ligi w maju. Chcą oni właśnie zawodników I ligi i II ligi niemieckiej zabrać na jakieś miejsce, gdzie nie będzie osób i tam, aby sezon został rozegrany. Do tego piłkarze mieszkaliby w hotelach co jeszcze bardziej ograniczyłoby kontakty z innymi. Sama idea moim zdaniem nie jest zła, jeśli wszystko będzie odpowiednio zaplanowane. Co na to PZPN? Sam prezes Zbigniew Boniek informuje, że nie wyobraża sobie, aby rozgrywki nie zostały kontynuowane w maju lub czerwcu. Chciałby, żeby każdy zespół przygotowywał się odseparowany z lekarzem i dostępem do testów na obecność patogenu. Do tego wspomina on w rozmowie z Super Expressem, że dalej działają fabryki zatrudniające 500 osób, tyle samo ile piłkarzy ma cała Ekstraklasa. Te wyjście, które zaproponował moim zdaniem byłoby realniejsze w kontekście rozgrywania nawet niższych lig.

Jednak tutaj pojawia się mały problem, a mianowicie sytuacja musiałaby się w Polsce poprawić, bo inaczej plan by nie mógł wejść w życie. Sam prezes jak widać chce kontynuacji tak jak my wszyscy, jednak to nie od nas zależy czy będzie taka możliwość. Jakie korzyści to przyniesie? Kluby będą mogły powalczyć jeszcze o awans czy spadek i to by było sprawiedliwym zakończeniem sezonu, bo wszystko rozstrzygnie się na boisku. Oprócz tego sami kibice będą zadowoleni tym, że rozgrywki zostaną kontynuowane i mimo, że będą oglądać mecze w domu to i tak to dla nich może być ciekawe. Do tego jest możliwość, że mecze niższych lig będą transmitowane na żywo w internecie. Jeszcze przed pandemią były testowane takie opcje przy niektórych spotkaniach, dlatego uważam, że jest to możliwe.

Czy to jest potrzebne? Zależy jak na to patrzeć. Dla nas kibiców zapewne nie jest to, aż tak ważne, bo nie żyjemy z tego na co dzień i teraz są dla nas ważniejsze sprawy i to jest zrozumiałe. Zdrowie jest najważniejsze i gdy jest sytuacja zagrożenia to wtedy nic innego nie ma znaczenie. Do tego warto zaznaczyć, że i tak byśmy nie chodzili na te mecze tylko je oglądali, więc z perspektywy kibica fajnie, jakby był, ale jak nie będzie to też nic poważnego się nie stanie. Oczywiście wiadomo, że każdy by chciał kontynuacja, ale jak nie można, no to nie można i trzeba się z tym pogodzić.

Gorzej mają ludzie pracujący w klubie, bo oni z tego żyją i tak naprawdę taki spadek czy brak awansu może oznaczać dla drużyny straty. Jak wiadomo, to nie jest nic przyjemnego samo w sobie, a jak jeszcze połączymy to z kryzysem wywołanym przez pandemię to może się skończyć katastrofą i zwolnieniami lub całkowitym wycofaniem drużyny. Wtedy ludzie, którzy z tego żyli zostaną na lodzie i naprawdę mogą mieć problem, dlatego dla nich kontynuacja sezonu byłaby możliwością uniknięcia tego, o ile zespół prezentował by oczekiwane wyniki. W przeciwnym razie skończyłoby się to tak samo, gdyby tego w ogóle nie było. Nie możemy, więc na to patrzeć jak tylko na zabawę, bo dla kogoś jest to praca, z której żyje.

W dzisiejszych czasach piłka nożna to biznes i nie dziwi, że kluby zatrudniają wielu pracowników, często takich nie związanych z piłką nożną, ani ze sportem. Sekretarki, księgowe czy nawet portierzy to przykłady takich pracowników. Nie wspomnę już o tych faktycznie związanych z futbolem, którzy mogą mieć problem ze znalezieniem innego pracodawcy. Ktoś powie, że zawodnicy czy trenerzy nie dostają dużych pieniędzy, jednak kwoty są wyższe niż wam się wydaje i taki trener czy piłkarz w IV lidze mogą zarabiać tyle ile w ,,normalnej,, pracy. Jakie konsekwencje może to mieć? To zależy w jakim czasie zostanie to zrealizowane. Jeśli dalej będzie kryzys związany z pandemią to ciężko może być o testy dla ludzi z podejrzeniem, a co dopiero dla zawodników, którzy tego podejrzenia nie mają i będą chcieli kontynuować rozgrywki. Wtedy albo zawodnicy albo cywile nie będą mieć testów i kryzys może się pogłębiać.

Jednak za wątpliwe uważam to, że rozgrywki zostaną kontynuowane, gdy jeszcze kraj będzie się poważnie z tym zmagać. Jeśli sytuacja zostanie opanowana to uważam, że nie ma żadnych przeciwwskazań do kontynuowania rozgrywek. Oczywiście wszystko będzie musiałoby być rozegrane, zgodnie z wytycznymi WHO, żeby po prostu w głupi sposób nie roznosić patogenu. Co o tym sądzę? Jak dla mnie to dobrze, że piłka nożna powoli już staje na nogi. Jeśli rozgrywki zostaną wznowione oznaczać to będzie, że już wygraliśmy z pandemią. Jednak nie wiadomo, czy tak się stanie, bo tak naprawdę trudno przewidzieć czy i kiedy uda nam się zapanować nad sytuacją. Jednak uważam, że lepiej gdy jest ryzyko trochę przeczekać niż później mieć dłuższą przerwę. Aktualnie niemal cała Europa wstrzymała rozgrywki, oprócz Białorusi, z nadzieją, że lepiej zaczekać 2 miesiące niż później musieć wstrzymać ligę na kolejny sezon i na dłużej. Niestety nasz wschodni sąsiad nie jest chyba świadomy powagi sytuacji i mimo otwartych protestów obywateli to rząd nie wstrzymuje ani rozgrywek, ani nic nie robi, żeby patogen się nie rozmnażał. To wydaje się niby fajne, jednak w rzeczywistości stawia kibica w bardzo ciężkiej sytuacji, a mianowicie musi on zadecydować zdrowie czy ukochana drużyna. Sami fani wiedzą, że jest to niebezpieczne i skutki takiej lekkomyślności ze strony władzy będą opłakane. Jednak jeśli będzie taka możliwość to jak najbardziej nie ma co czekać, bo po co?

Ważne jest, aby zorganizować wszystko z myślą o bezpieczeństwie, żeby nie narażać piłkarzy, no i po prostu, żeby dać im się skupić na grze, a nie na niepewności czy zachoruję czy nie. Zdrowia na ten ciężki czas. Pozdrawiam was wszystkich i mam nadzieję, że za tydzień również będę mógł tutaj wystąpić.

Patryk Baranowski, HE(j)TMAN SHOW!

SKOMENTUJ POD WPISEM, JEŚLI SIĘ NIE ZGADZASZ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *