www.podlaskapilka.pl

bo swojskie smakuje lepiej

A klasa

“Z zazdrością patrzymy na Czyżew” – rozmowa z Przemkiem Piotrowskim z zarządu Unii Ciechanowiec

Ciechanowiec to miasteczko z potencjałem – ludnościowym, turystycznym. Unia gra jednak na najniższym poziomie rozgrywkowym, a stadion odstrasza. Szansą na zmianę jest nowy burmistrz miasta i przede wszystkim nowy zarząd klubu. Dziś rozmawiamy z Przemkiem Piotrowskim, członkiem, nowego, młodego zarządu Unii Ciechanowiec.

Bartosz Ksepka: Co się zmieni w Unii Ciechanowiec?

Przemysław Piotrowski: Mamy nadzieję, że zmieni się wszystko.

Było aż tak źle?

Nie, ale mamy nadzieję, że nastawienie starych zawodników będzie bardziej pozytywne, bo wiemy, że w poprzednich latach było wiele obietnic zmian na lepsze, a kończyło się jak zawsze. I to jest chyba dla nas największe wyzwanie na początku współpracy – przekonać drużynę, że wspólnie stworzymy fajną ekipę, którą sportowo i organizacyjnie stać na więcej niż A-klasa. Zmiana Zarządu już za nami (choć czekamy jeszcze na potwierdzenie w KRS). Jest z nami nowy trener. Doszło kilku nowych zawodników.

Co trzeba zmienić najszybciej?

Słowo klucz to “porządek“. Trzeba przywrócić normalność w klubie. Ostatnimi czasy było tak, że trener był odpowiedzialny za wszystko (chwała mu za to, że był w stanie w pojedynkę to wszystko ogarniać). Teraz zaczęliśmy od podziału obowiązków. Trener ma zajmować się trenowaniem. Sprawy organizacyjne są na naszej głowie. Na szczęście osoby ze stowarzyszenia i piłkarze również służą nam pomocą, więc nie zostaliśmy we trzech. Od początku mocno zainwestowaliśmy w social media. Mamy dwie deklarację od dużych podmiotów, że gdy zobaczą nasze zaangażowanie w sieci, to pomogą nam w innych aspektach. Dlatego staramy się angażować naszych kibiców i ciekawie prowadzić nasz fanpage – nie mamy ambicji, żeby być jak Coco Jambo Warszawa, ale chcemy pokazać światu, że w Ciechanowcu jest fajnie i że warto tu przyjechać. Drugim równoległym celem było utrzymanie kadry zawodników i znalezienie wartościowych wzmocnień – ale efekty tych starań na razie niech pozostaną tajemnicą. Trzecią sprawą na już było uporządkowanie finansów klubu i zaplanowanie budżetu na cały rok. Oprócz pomocy z gminy, zgłosiły się do nas osoby prywatne i przedsiębiorcy chętni do pomocy – na razie prowadzimy rozmowy, więc o szczegółach nie możemy rozmawiać.

Coś już “drgnęło” – byliście na dość dużym warszawskim turnieju…

Super sprawa. Była okazja do zmierzenia się z naprawdę dobrymi przeciwnikami. Zobaczyliśmy, że sportowo wcale nie odstajemy. W sumie to nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, następny taki turniej na pewno zagramy lepiej. Nie chcemy się zamykać tylko w naszym województwie. Jak będą chęci, środki i czas to chcielibyśmy zagrać w 3-4 takich turniejach w roku. Przy okazji takiego wyjazdu jest okazja żeby się zintegrować, pogadać o funkcjonowaniu klubu, czy nawet o głupotach, a przecież robimy też reklamę miastu i zdobywamy kontakty, które już procentują.

W jaki sposób?

Za udział w turnieju mamy zagwarantowane 30% zniżki na zakup sprzętu sportowego. Dostaliśmy też zaproszenie na udział w turnieju halowym w Warszawie, ale ze względów logistycznych musieliśmy z niego zrezygnować. Pod względem sportowym nabraliśmy większej pewności siebie. A jest jeszcze kwestia wspomnianej reklamy klubu i miasta, bez której pewnie podejście mieszkańców i władz gminy do naszych pomysłów mogłoby być inne. Takimi działaniami chcemy wykazać inicjatywę i pokazać wszystkim, że się da. Zewsząd słyszymy “przecież to Ciechanowiec, tu nic nie ma i nie będzie”. Ale gdy byliśmy na turnieju to organizatorzy i uczestnicy podchodzili do nas, przybijali piątki i byli pod wrażeniem, że mamy zapał i przejechaliśmy tyle kilometrów. To miłe. Chcemy przez działalność klubu zmienić podejście mieszkańców. Ciechanowiec to atrakcyjne turystycznie miasteczko, ale niestety z niewykorzystanym potencjałem, również sportowym – czas to zmienić

Wspomniałeś o podejściu władz do waszych pomysłów. Jakie jest obecnie? Nowy burmistrz, Eugeniusz Święcki, będzie was wspierał?

Pewnie gdyby nie entuzjazm nowego burmistrza, to byśmy się tego nie podjęli. Rozmawialiśmy z Panem Święckim przed podjęciem tej decyzji, rozmawialiśmy także teraz. Burmistrz jest pozytywnie nastawiony do naszych pomysłów, cieszy się, że fajnie reprezentujemy gminę w sieci czy grając w turniejach. Sam podrzuca nam pomysły na zdobycie dodatkowych środków, pomaga w rozmowach z potencjalnymi sponsorami. Na razie współpraca przebiega wzorowo.

Padł już temat stadionu? Jak na tak ładne miasteczko z turystycznym potencjałem, stadion odstrasza. Szepietowo ma stadion, Czyżew ma…

Ech, to jest trudny temat. Patrzymy z zazdrością na Czyżew, który właśnie oddał nowy stadion do użytku i na wiosnę będzie już tam pewnie grał. Wiemy, że pan burmistrz rozmawia z różnymi inwestorami na temat zagospodarowania stadionu i terenów wokół. W tym roku raczej nic się w tym temacie nie wydarzy, bo gmina ma bardziej palące wydatki, ale wiemy, że ten temat jest w gminie znany. Takie ładne miasteczko powinno mieć ładny stadion.

Stadion w Ciechanowcu wymaga remontu. Wiedza o tym w zarządzie Unii, wie o tym nowy burmistrz

Macie młodzieżowe zaplecze zespołu? Jak wygląda piłka młodzieżowa w mieście?

Z tego co nam wiadomo, to piłka młodzieżowa funkcjonuje przy szkole podstawowej i gimnazjum. Jako zarząd mamy już jednak plan na zorganizowanie dwóch drużyn młodzieżowych – jednej dla roczników licealnych, drugiej dla uczniów z roczników klas 6,7 i 8 szkoły podstawowej. Zobaczymy czy będziemy mieli takie możliwości.

W tak dużym mieście i gminie jest problem z drużynami młodzieżowymi?

Ponad 10 lat nie było mnie w Ciechanowcu, więc nie znam szczegółów, zresztą wolę patrzeć w przyszłość, ale mogę się domyślać, że to kwestia finansów. Wiem, że przed sezonem 18/19 były zgłoszone dwie drużyny młodzieżowe – jedna wycofała się z rozgrywek, druga na szczęście wiosną ma kontynuować granie. Z tym, że ta drużyna strukturalnie nie ma chyba nic wspólnego z Unią. Chcemy to zmienić. Przy współpracy z gminą i szkołami chcemy stworzyć bezpośrednie zaplecze dla drużyny seniorów.

Kim są osoby wchodzące w skład zarządu? Czym zajmujecie się na co dzień?

Jest nas trzech. Patryk Fiedoruk – Prezes Zarządu – na co dzień prowadzi gabinet rehabilitacyjny i sklep medyczny w Ciechanowcu. Więc klub ma dobrego trenera od przygotowania fizycznego i fizjoterapeutę w jednym. Emil Niemyjski – Wiceprezes Zarządu – prowadzi swój biznes dotyczący usług stolarskich i produkcji mebli. Emil dodatkowo pełni obowiązki kierownika drużyny. Ja pracuję dla jednej z warszawskich firm jako specjalista do spraw analiz rynku i badań marketingowych. W klubie zajmuję się promocją i social mediami. Poza tym każdy z nas jest jeszcze czynnym piłkarzem Unii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *