Jeśli ktoś zastanawiał się, czy w podlaskiej IV lidze można dominować bardziej, niż robi to Olimpia Zambrów, Przemysław Jastrzębski właśnie udzielił ostatecznej odpowiedzi. Napastnik zambrowian śrubuje rekordy, które wydają się być poza zasięgiem jakiegokolwiek innego snajpera w regionie.
Pogrom w Zambrowie: 10:0 i cztery „ukąszenia” lidera
Ostatnie spotkanie ze Spartą Augustów było pokazem absolutnej siły lidera tabeli. Olimpia nie miała litości dla gości, aplikując im aż dziesięć bramek. Show skradł jednak – co powoli staje się tradycją – Przemysław Jastrzębski. Snajper Olimpii czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, udowadniając, że w polu karnym rywali czuje się jak w domu.
Statystyki z innej planety
Spójrzmy na liczby, bo one najlepiej oddają skalę tego, co dzieje się w tym sezonie:
- 40 goli – tyle razy Jastrzębski pokonywał bramkarzy rywali.
- 23 mecze – to średnia 1,74 gola na mecz!
- 41% wszystkich goli drużyny – Olimpia strzeliła łącznie 97 bramek, co oznacza, że niemal co drugie trafienie jest autorstwa Jastrzębskiego.
Trudno o lepszą definicję „lidera strzelców”. Przemysław nie tylko prowadzi w klasyfikacji, on ją całkowicie zdominował, zostawiając resztę stawki daleko w tyle.
Olimpia Zambrów: Ofensywny walec
Choć Jastrzębski jest twarzą sukcesu, warto zwrócić uwagę na formę całej ekipy z Zambrowa. 97 strzelonych goli w 23 kolejkach to wynik, który budzi respekt i pokazuje, że Olimpia jest na autostradzie do powrotu na wyższy szczebel rozgrywkowy. Przy takiej dyspozycji swojego kapitana i lidera, zambrowscy kibice mogą spać spokojnie.
Pytanie na końcówkę sezonu nie brzmi już „czy Jastrzębski zostanie królem strzelców”, ale „gdzie zatrzyma się ten licznik?”. Przy obecnym tempie bariera 50 goli w sezonie wydaje się być w zasięgu ręki. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie Przemek zdobył 52 gole!
Fot. Olimpia Zambrów

