Podlaska Piłka

A klasa

Świąteczne granie w nowym wydaniu. Podlaski ZPN Cup pod balonem

Trzecia edycja turnieju Podlaski ZPN Cup przeszła do historii. Choć termin pozostał tradycyjny, formuła wydarzenia przeszła prawdziwą rewolucję. Zamiast śliskiego parkietu i halowych zasad, kibice i zawodnicy otrzymali dwa dni intensywnej rywalizacji na sztucznej murawie przy ulicy Elewatorskiej.

Kiedy większość z nas odpoczywała jeszcze po świątecznym biesiadowaniu, w Białymstoku wrzało od piłkarskich emocji. W dniach 27-28 grudnia ośrodek treningowy Jagiellonii stał się stolicą regionalnego futbolu. Organizatorzy z Podlaskiego Związku Piłki Nożnej postawili na odważną zmianę – przeniesienie rozgrywek pod halę pneumatyczną (tzw. balon). Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę.

Piłkarska integracja regionu w jednym miejscu

Tegoroczna frekwencja potwierdziła, że głód piłki na Podlasiu jest ogromny. Do rywalizacji przystąpiło aż 39 zespołów, co pozwoliło na rzadko spotykaną integrację środowiska. Na jednej murawie spotkali się reprezentanci IV ligi (9 ekip), klasy okręgowej (8 drużyn) oraz najliczniej reprezentowanej A-klasy (22 zespoły).

Wcześniej turnieje odbywały się w różnych lokalizacjach, jak Kleosin czy Sokółka. Tutaj jesteśmy w samym centrum, w jednym miejscu. To dla zawodników bardziej przyjazne środowisko, bo na co dzień rywalizują na boiskach trawiastych – podkreślał koordynator turnieju, Tomasz Bernatowicz.

Bezpieczeństwo i dynamika – koniec z czekaniem

Nowa lokalizacja to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim logistyka. Dzięki dostępności kilku boisk jednocześnie, organizatorzy wyeliminowali największą bolączkę turniejów halowych – wielogodzinne oczekiwanie na kolejny mecz. Gra stała się bardziej intensywna, a przerwy między spotkaniami skrócono do minimum.

Kluczowym aspektem, na który zwracali uwagę zarówno organizatorzy, jak i trenerzy, było bezpieczeństwo. Sztuczna murawa jest znacznie łaskawsza dla stawów zawodników niż twardy parkiet, co w okresie przygotowawczym ma znaczenie priorytetowe.

Forma po świętach? „Bez nadmiaru bigosu”

Mimo że turniej odbywał się tuż po Bożym Narodzeniu, poziom sportowy nie zawiódł. Trenerzy z uśmiechem przyznawali, że ich podopieczni dbali o formę nawet przy świątecznym stole.

Nasi zawodnicy to młodzi ludzie, po których nie było widać nadmiaru świątecznego bigosu czy sałatki – żartował Grzegorz Pieczywek, szkoleniowiec Narwi Choroszcz. – To świetna zabawa i okazja, by się rozruszać, bo do regularnych treningów wracamy dopiero pod koniec stycznia.

Wysoki poziom i emocje do końca

Zadowolenia z przebiegu turnieju nie krył prezes Podlaskiego ZPN, Sławomir Kopczewski. Obserwując zmagania, szczególnie w niezwykle wyrównanej kategorii ligi okręgowej, podkreślał wysoką jakość sportową uczestników.

Rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie. Tabela końcowa pokazała niezwykłą zaciętość, a różnice punktowe na szczycie były minimalne – podsumował prezes, dziękując jednocześnie partnerowi strategicznemu wydarzenia – Województwu Podlaskiemu.

Trzecia edycja ZPN Cup pokazała, że podlaska piłka nie zapada w zimowy sen. Zmiana nawierzchni na typowo piłkarską murawę nadała turniejowi nowej jakości, którą docenili ci, dla których futbol jest pasją niezależnie od pory roku.

A zwycięzcami Podlaski ZPN Cup 2025 byli:

IV liga – Klub Sportowy WARMIA Grajewo

Klasa okręgowa – KS Wasilków II

A klasa – Ciechanowieckie Stowarzyszenie Piłkarskie „Unia 1976”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.