Czy to kryzys w Jagiellonii Białystok, czy jednak to za mocno słowo? Fakty są takie: 5 meczów, 5 punktów. 7 goli zdobytych, 8 straconych. A teraz opinia (pozdrawiam, Bartek Ksepka):
5 meczów Jagiellonii, nie każdy sprawiedliwie rozstrzygnięty
- trochę na wyrost remis ze Strasbourgiem, rywal był lepszy, szczególnie w drugiej połowie i zasłużył na wygraną. Z przebiegu gry – Jaga raczej powinna zejść jako przegrana.
- Typowo remisowy mecz z Górnikiem (wiadomo – sędziowie + pechowy swojak Pozo). Z przebiegu gry – Jaga powinna wywieźć 1 punkt z Zabrza.
- Zasłużona wygrana z Miedzią.
- Dobry mecz z Rakowem (szczególnie drugie 45 minut) i niewykorzystane sytuacje. Z przebiegu gry – Jaga powinna mieć 1 punkt bo na to przynajmniej zasłużyła.
- Remis w Macedonii Północnej. Bezbarwna gra Jagi, uratowany remis w końcówce, więc chyba to wynik oddający przebieg tego spotkania.
Zamiast 5 – 6 punktów
Podsumowując: jest 5 punktów, a biorąc pod uwagę przebieg gry – mogłoby być niewiele więcej bo 6(porażka w Strasbourgu, remis w Zabrzu, wygrana z Miedzią, remis z Rakowem, remis w Macedonii).
Jest to gorszy okres Jagi, ale musiał on przyjść w którymś momencie kolejnego trudnego sezonu i po serii 18 meczów bez porażki. Oby nie trwał zbyt długo.
Dajcie znać, co sądzicie o formie Jagiellonii!




