4 liga Uncategorized

Dariusz Szklarzewski: z reprezentacji odpaliłbym Krychowiaka [WYWIAD]

Jakiś czas temu zaproponowaliśmy Wam zabawę, w której wspólnie wybraliśmy selekcjonera reprezentacji Polski wśród trenerów pracujących na Podlasiu. Głosowanie wygrał Dariusz Szklarzewski, trener Promienia Mońki. Zapytaliśmy go więc, między innymi o to, co by zrobił jako selekcjoner…

Zostajesz selekcjonerem reprezentacji Polski- jakie zmiany robisz w kadrze? Kogo odsuwasz? Kogo dołączasz?

Odpowiadając na to pytanie z przymrużeniem oka: Odpalamy Krychowiaka… (śmiech) A już tak na poważnie to, żeby wypowiedzieć się w sposób merytoryczny na ten temat to trzeba mieć zdecydowanie więcej danych i informacji niż tylko te, które pojawiają się w przestrzeni medialnej – chociażby od trenerów klubowych. Często dyskusja w mediach odnośnie reprezentacji i całościowo piłki nożnej jest zbyt ogólna. Trzeba być wewnątrz drużyny, ewentualnie blisko niej, aby na poważnie rozmawiać o takich kwestiach. Dlatego nie odpowiem wprost na pytanie kogo odsunąłbym od drużyny. Bardzo dużo czynników na to wpływa. Przede wszystkim czy sportowo taki zawodnik daje radę – czy mam na jego miejsce następcę na takim samym bądź lepszym poziomie. Ale nie tylko – np. jak funkcjonuje w grupie, jak odnajduje się w szatni, jak na nią oddziałuje itd.

Jeśli zaś chodzi o to kogo bym do niej dołączył, to na pewno Jakuba Modera, którego zabrakło na mundialu z powodu kontuzji. Uważam, że brakowało nam zawodnika o takiej charakterystyce. Myślę, że w wielu momentach spotkań przydatny byłby również Jacek Góralski, którego również kontuzja wykluczyła z gry w MŚ.

trener Dariusz Szklarzewski (fot. facebook Promienia Mońki)

Gdybyś miał powołać jednego zawodnika z podlaskich boisk do reprezentacji, kto by to był i dlaczego?

Byłby to Michał Hryszko z KS Wasilków. Ponieważ uważam, że praktycznie cała linia obrony ma problem z wprowadzeniem piłki do pierwszej strefy – już nie mówiąc o jakichś podaniach zdobywających przez dwie linie. Ciężko buduje się akcje i konstruuje ataki, jeśli większość podań jest utrzymujących i najczęściej kierowanych w boczne sektory, gdzie przeciwnikowi łatwiej jest założyć pressing i zamknąć strefę odbioru. A Michał potrafi wykonywać takie podania i umie również zdobyć przestrzeń prowadzeniem piłki czy dryblingiem. Taki ofensywny środkowy obrońca.

Jak oceniasz jesień w wykonaniu Promienia Mońki?

Rundę jesienną w naszym wykonaniu oceniam dobrze. Gdyby nie porażki w ostatnich trzech kolejkach, to można by było ocenić ją bardzo dobrze. A tak obraz tej bardzo dobrej do samej końcówki rundy, zamazują te ostatnie trzy mecze. W końcówce rundy dopadł nas lekki dołek i związany z tym spadek formy. Z tego też powodu, jak również z powodu kłopotów z ustabilizowaniem składu w ostatnich meczach nie punktowaliśmy tak jak na początku sezonu.

Jaki jest cel Promienia na rundę wiosenną?

Naszym celem w rundzie wiosennej jest zajęcie miejsca w pierwszej ósemce. Poza tym na pewno musimy poprawić grę na wyjazdach, gdzie nie prezentowaliśmy się tak jak w meczach u siebie. Kolejnym celem jest dalsze ogrywanie wychowanków, tak aby w przyszłości stanowili o sile pierwszej drużyny. Chcemy, aby nasi młodzi wychowankowie mieli stworzone odpowiednie środowisko do rozwoju i mieli od kogo się uczyć.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROMIENIU MOŃKI

Fot. https://www.facebook.com/lkspromienmonki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.