Futsal

Krzysztof Mojsik z Santosu: procedury były przerażające, ale było warto

Drużyna Santosu Białystok.

Amatorska drużyna futsalu Santos Białystok awansowała w tej edycji rozgrywek do 1/16 Pucharu Polski. Między innymi o tej przygodzie Jakub Budźko rozmawiał z Krzysztofem Mojsikiem, założycielem drużyny. Rozmowę przeczytacie poniżej.

Przedstaw siebie oraz swoją drużynę, czym się zajmujecie i skąd pomysł na udział w Pucharze Polski?

Jestem Krzysztof Mojsik zawodnik Santosu – amatorskiej drużyny występującej w Podlaskiej Lidze Piłkarskiej. A trochę w formie żartów kolegów z zespołu został mi nadany również przydomek Prezesa (śmiech). Wzięło się to głównie z tego, że zająłem się zgłoszeniem naszej drużyny do rozgrywek Podlaskiej Ligi Piłkarskiej, jak i później Halowego Pucharu Polski. Zespół powstał całkiem niedawno, istniejemy pierwszy rok i już pojawiły się jakieś małe sukcesy. Aktualnie gramy w 2 lidze PLP i zajmujemy pierwsze miejsce. Zostało nam 5 meczów w grupie mistrzowskiej po podziale ligi, po których mam nadzieje będziemy się cieszyć z awansu, a nawet może i szybciej. Pomysł na wspólne granie w białostockich rozgrywkach przewijał się już jakiś czas, każdy z nas  grał w innych drużynach i często rozmawialiśmy o tym że ciekawiej byłoby znów zagrać w jednym zespole.

Razem z Łukaszem Samojlikiem, Danielem Gajdzińskim i Patrykiem Hryckiewiczem podjęliśmy decyzje o stworzeniu własnej drużyny, kilka wiadomości do znajomych i mieliśmy zebrana ekipę do grania, która jeszcze na pewno będzie się zmieniać i pojawia się nowe twarze.

Jeżeli chodzi o HPP to była szybka decyzja, na treningu padł pomysł czy chcemy spróbować swoich sił w pucharze, wszyscy chętni, więc gramy.

Jak ocenisz Wasza przygodę w Pucharze Polski? Zagracie za rok? 

Nikt przed startem w Pucharze nie myślał o 1/16 ,więc jak najbardziej jesteśmy zadowoleni z naszego wyniku. Trochę szczęścia przy losowaniu jak i meczach ale ono też jest w sporcie potrzebne. Gdyby było go jeszcze więcej to kto wie, być może awansowalibyśmy do kolejnej rudny. A to co osiągnęliśmy w tym roku, cieszy nas wszystkich mimo porażki i końca przygody z pucharem w sezonie 2021/2022. W następnym roku również będziemy chcieli zagrać. Bardzo dużo zawdzięczamy całej społeczności Podlaskiej Ligi Piłkarskiej, Stowarzyszeniu Promocji Sportu w pomocy przy organizacji rozgrywek pucharowych. To też dzięki nim mieliśmy możliwość  zorganizowania tak emocjonującego wydarzania, za co dziękuje w imieniu całej drużyny Santosu!

Polecisz innym drużynom start w takiej imprezie? 

Jeśli chodzi o polecenie drużynom środowiskowym to ciężko byłoby mi je namówić. Względy proceduralne są przerażające. Nam się udało ale kosztowało nas to sporo własnego czasu, ale również zaangażowania wielu osób. Żeby to nie było zbyt trywialne, dam kilka przykładów pozytywnych, ale niestety było więcej raczej negatywów. Zacznę od pozytywów. Największe podziękowania należą się Stowarzyszeniu Promocji Sportu, czyli PLP to dzięki „użyczeniu” ich danych mogliśmy w ogóle zarejestrować się w systemie extranet. Każda drużyna, która  zgłosiła się do HPP, musi to uczynić, czyli mieć swój REGON. To są już pierwsze schody, które trzeba pokonać. Drugie podziękowania Panu Pawłowi Kubińskiemu z Polskiego Związku Piłki Nożnej, który przeogromnie nam pomógł w uprawnieniu zawodników.

Teraz przejdę no negatywów. Pierwszym było brak dobrej woli z strony naszego Podlaskiego Związku Piłki Nożnej, który nie wiem, czy nie potrafił, czy nie chciał nam nadać właściwych uprawnień w systemie extranet. Drugą sprawą jest odsyłanie od jednej osoby do drugiej w związku, która nie potrafiła pomóc. Najgorsze jest w tym wszystkim, że drużynie takiej jak nasza, totalnie amatorskiej, powiedzenie przez pracownika związku „przeczytaj instrukcję PZPN…” podcina wszelkie starania i chęci startu w tak prestiżowej imprezie HPP. W zasadzie przeszło nam przez myśl, żeby oddać mecz walkowerem z Podkową, bo już traciliśmy nadzieję, że nie uda się uprawnić zawodników. Na szczęście jest wokoło trochę życzliwych ludzi, którzy nam pomogli.

Reasumując, pomimo trudu, jaki trzeba włożyć w zgłoszenie i przygotowanie meczu HPP na szczeblu centralnym dla drużyny amatorskiej bym polecał rozgrywki Pucharowe, jeżeli chodzi o fajna przygodę, poziom rywalizacji i zdobytego doświadczenia. Jak widać na naszym przykładzie, można osiągnąć dobry wynik. Natomiast sprawy organizacyjne muszą ulec znacznej poprawie, to warunek konieczny. Wiadomo, że doszło do zmian w Podlaskim ZPN, w zarządzie futsalu, i miejmy nadzieję, że będzie to zmiana na lepsze. Kibicuje im, a zarazem liczę, że wniosą dużo dobrego i takie sytuacje więcej nie będą miały miejsca.

Jak myślisz, co mogłoby nakłonić więcej drużyn do udziału w rozgrywkach Pucharu Polski? 

Wyczerpałem chyba wszystkie argumenty, które można byłoby przytoczyć, w pytaniu wyżej. Jedynym, co mogłoby skłonić drużyny do zapisów, to brak wpisowego oraz kosztów związanych z opłaceniem sędziów. Wszystko pokrywa Polski Związek Piłki Nożnej.

Jakie działania mogą pomóc promować futsal w naszym regionie i zachęcić drużyny takie jak Wy do udziału w rozgrywkach? 

Przed wszystkim lepsza reklama, musi być więcej informacji w mediach na temat futsalu. Jeżeli zasięgi zastana powiększone to te informacje o pucharze jak i innych turniejach będą trafiać do większej społeczności. Jeżeli chcemy, żeby zawodników grających w futsal było więcej, to dzieciaki powinny być tym zarażane od małego. Są w naszym mieście akademie i bardzo dobrze to funkcjonuje, oby tak dalej. Dodatkowo takie przygody jak nasza powinny być częściej opisywane, wtedy być może inne drużyny uwierzą że można znaleźć się w gronie 32 najlepszych zespołów w Polsce będąc drużyną amatorka a może i osiągnąć jeszcze lepszy wynik czego życzę. My na pewno drużyna Santosu będziemy chcieli to powtórzyć, zobaczymy z jakim efektem.

Jakie macie dalsze plany, pomysły jeżeli chodzi o drużynę Santosu?

Jest to nasz pierwszy rok działania, który był testem dla nas zarówno pod względem sportowym jak i organizacyjnym. Wszystko wyszło bardzo dobrze, wiec teraz rozglądamy się za sponsorem z którym wspólnie moglibyśmy promować futsal. Mamy jeszcze wiele pomysłów na rozwój drużyny lecz bez wsparcia finansowego ciężko będzie je zrealizować. Myślimy o występach w najważniejszych turniejach amatorskich w Polsce (np Płock cup), utworzeniu fanpage’a na Facebooku, zwiększeniu ilości treningów w tygodniu i wiele więcej (o których narazie wolimy nie mówić :)). Celem jest oczywiście wygrana każdego turnieju, w którym będziemy brali udział oraz wygranie 1 ligi.

Rozmawiał: Jakub Budźko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.