3 liga

Kamil Jackiewicz-trener Ruchu Wysokie Maz.: Spadek boli jak cholera

Fot. MKS Ruch Wysokie Mazowieckie

Ruch Wysokie Mazowieckie już spadł z 3. ligi. Niemal niemożliwej do wykonania misji utrzymania zespołu podjął się jakiś czas temu zawodnik Ruchu Kamil Jackiewicz. Nie udało się. Ruch w przyszłym sezonie zagra w 4. lidze podlaskiej. Czy wciąż na ławce trenerskiej będzie zasiadał trener Jackiewicz? Między innymi o to go zapytaliśmy.

B.K. Nie boisz się, że jedyne, z czym będziesz się kojarzył kibicom Ruchu to spadek?

K.J. Dostając propozycje od Zarządu Ruchu wysokie Mazowieckie, gdzie zostało 10 meczów, czyli 30 punktów do zdobycia, celem było utrzymanie się w 3. lidze, co było ciężkim zadaniem do spełnienia bez zwycięstwa w tym roku, ale jak to mówią – dopóki piłka w grze to wszystko jest możliwe. Świat już nie takie rzeczy widział w futbolu. Na dzień dzisiejszy oficjalnie spadamy z ligi. Czy będę się kojarzył że spadkiem? Myślę że i tak będę się kojarzył, ponieważ jestem też zawodnikiem Ruchu i powiem szczerze – spadek boli jak cholera, bo jest to mój pierwszy spadek w swojej przygodzie i zawodniczej, i trenerskiej, chociaż w przypadku tej drugiej to nie do końca przeze mnie, że tak się wyrażę.

No właśnie, to przez kogo?

Gdzieś zostały popełnione błędy, każdy musi wyciągnąć wnioski, zastanowić się, co zrobił dobrze, co źle, zaczynając od siebie.

Zobaczymy Cię na ławce trenerskiej w czwartoligowym Ruchu?

Niedługo będzie wszystko jasne, ale jestem dobrej myśli mam coś tutaj do udowodnienia.

Trudno jest być trenerem dla kolegów?

Ciężkim zadaniem jest zostać grającym trenerem, gdzie przed chwilą byłeś kolegą z szatni, ale dalej tak jest, jestem kolegą i chcę pomóc drużynie i chłopakom odbudować ich mentalnie. Poniekąd to się udało, bo wygraliśmy pierwszy mecz w tym roku 1:0 z Bronią i zremisowaliśmy z Concordią, gdzie byliśmy zdecydowanie lepsi i zabrakło szczęścia i skuteczności. Niestety zabrakło odwagi sędziów, bo nie uznali prawidłowej bramki zdobytej “do szatni”, przed przerwą. W meczu z Ursusem też byliśmy lepszą drużyną, która stworzyła więcej sytuacji bramkowych i znowu sędziowie nie uznali nam prawidłowej bramki zdobytej przez tego samego zawodnika. A mówią, że nic nie zdarza się dwa razy, gdzieś siedzi nad nami jakieś fatum, które trwa od COVIDU.

Czyli z dyscypliną nie ma i nie było problemów?

Jest coś takiego jak samodyscyplina ja nie muszę zawodników ciągnąć za uszy, czy patrzeć na ręce, oni wiedzą, po co są i dla kogo to robią, mimo trzeciej ligi są to profesjonaliści, każdy wymaga od siebie. Jeszcze z żadnego piłkarza nie zrezygnowałem i oby tak pozostało do końca czerwca.

Jaki jest cel na końcówkę tego sezonu?

Celem teraz jest wygranie dwóch derbowych meczów (jeden, z Olimpią, już został przegrany – red.) i zakończenie ligi jako najlepsza drużyna na Podlasiu, bo nie ukrywajmy, spadną 3 drużyny i 4. liga będzie mocna jak nigdy. Chociaż osobiście uważam że liga powinna być powiększona do 20-22 zespołów skoro wyższe rozgrywki powiększają.

TABELA 3. LIGI GRUPA 1

1. Pogoń Grodzisk Mazowiecki3068222668-33
2. Świt Nowy Dwór Mazowiecki3061194757-31
3. Legionovia Legionowo3055167751-37
4. Unia Skierniewice30491541155-40
5. Polonia Warszawa30481461048-35
6. Legia II Warszawa30471451155-42
7. Znicz Biała Piska3045129952-47
8. Jagiellonia II Białystok30441351253-47
9. KS Kutno30481461047-39
10. Pelikan Łowicz30431271143-41
11. Błonianka Błonie30431341358-46
12. Lechia Tomaszów Mazowiecki30431341344-59
13. Sokół Aleksandrów Łódzki30411011943-29
14. RKS Radomsko30411181148-40
15. Ursus Warszawa29411251243-40
16. GKS Wikielec29401171147-54
17. Broń Radom30401171237-40
18. Concordia Elbląg3036991234-40
19. Olimpia Zambrów3031941744-55
20. Ruch Wysokie Mazowieckie30224101627-61
21. Huragan Morąg30193101731-63
22. KS Wasilków3014422420-86
Tabela: 90minut.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *