Poniżej zamieszczamy fragmenty tekstu autorstwa Grzegorza Sawickiego z futbol.pl, który bardzo obszernie opisał sytuację w Ruchu Wysokie Mazowieckie, plany prezesów, dotyczące wzmocnień, szkolenia i współpracy z miastem. Całość dostępna pod linkiem
*
Z wielkim zadowoleniem przedstawię klub w dzisiejszej publikacji. Powód prosty: Jest to klub z „mojego” Podlasia…Dopiero trzeci, którego włodarzy udało mi się namówić do współpracy, ale to już jest progres. Ruch Wysokie Mazowieckie- jeden z nielicznych trzecioligowców z północno-wschodniej części kraju.
Ruch jest klubem prosperującym bez większych problemów, jeśli chodzi o płynność finansową. Jak dobrze wiemy, kluby trzecioligowe często borykają się z problemami budżetowymi. Szczególnie na Podlasiu kwestie finansowe stanowią ogromną bolączkę, Ciężko jest dorównać pod tym względem zespołom z silniejszych gospodarczo rejonów Polski.
Prezes klubu, Bogusław Bieliński, podkreśla bardzo dobrą współpracę na linii klub- miasto.
– Ze względu na dobrą współpracę z samorządem miejskim budżet na III ligę mamy zapewniony. W zdecydowanej większości, bo gdzieś w granicach 95% pochodzi on z dotacji z Urzędu Miasta Wysokie Mazowieckie. Na tle rywali – ciężko nam powiedzieć, bo trzeba by było znać budżet każdego klubu. My sporządzamy plan budżetowy na daną rundę rozgrywek i staramy się go trzymać. Ogólnie budżet klubu w III lidze oscyluje gdzieś w granicach 900-950 tysięcy złotych. Natomiast, co warto podkreślić, nie zdarzyły nam się problemy związane z płynnością finansową, a jak dochodzą nas słuchy z tym w klubach III ligowych bywa różnie.
Ruch Wysokie Mazowieckie może pochwalić się z pewnością imponującą jak na podlaskie warunki (i nie tylko), bazą treningową. PZPN docenił ten fakt i w listopadzie 2016 roku rozegrany został na tutejszym stadionie mecz towarzyski Polska-Irlandia w kategorii U-15.
– Dzięki inwestycjom przeprowadzonym przez Urząd Miasta Wysokie Mazowieckie w 2016 roku baza treningowa naszego klubu wygląda co najmniej zadowalająco.
Istnieje też mankament w kwestii zaplecza, jest to brak boiska o sztucznej nawierzchni. Docelowo w planach jest wyposażenie w takową, obecnego boiska treningowego. Wiceprezes klubu podkreśla, że trwają na dany moment „bardzo” wstępne rozmowy na ten temat.
Zainteresowanie klubem w samym mieście czy w okolicznych mniejszych miejscowościach jest duże. Frekwencja na meczach jest może niezbyt imponująca, ale nie zapominajmy, że polski kibic to z reguły kibic sukcesu. Ruch, obecnie musi spoglądać raczej w dół tabeli i walczyć o utrzymanie w 3 lidze.
Zachęcamy do przeczytania całości, klikając w link na początku tekstu. Naprawdę warto!

