4 liga

Problemów Tura ciąg dalszy. “Cieszmy się, że w ogóle przyjeżdżamy na mecze”

Bezkrólewie w Turze Bielsk Podlaski trwa. Zarząd zrezygnował z pełnionych funkcji, a chętnych na prowadzenie klubu nie ma. Odbija się to na drużynie, która wpadła w dołek. 

Drużyna prowadzona przez trenera Bierżyna, od momentu rezygnacji zarządu, radziła sobie nieźle – wygrała ze Spartą Augustów, zremisowała ze Spartą Szepietowo, pokonała Promień Mońki. Dopiero ostatnie mecze przyniosły gorsze wyniki. Najpierw była wkalkulowana porażka w pucharze z Termalicą, później jednak zaskakująca porażka w pucharze okręgowym z Krypnianką. Do tego dodać można weekendowy mecz z młodą drużyną MOSP-u, przegrany 1:0. 

Trener Bierżyn ma świadomość dołka, w jakim znalazła się drużyna. Jak twierdzi, “coś się zacięło i trzeba szybko zdiagnozować, co”.  Wskazuje także, co mogło doprowadzić do lekkiego kryzysu.  “To już chyba piąta środa, w którą gramy mecze. (…) Brakuje też zawodników na kilku pozycjach, bo w lato odeszło od nas trzynastu graczy”. Trener jednak nie ma z kim rozmawiać o wzmocnieniach, bo w klubie nie ma zarządu. “Musicie od nas mniej wymagać, cieszmy się, że przyjeżdżamy na mecze i gramy w tej sytuacji, a nie buntujemy się”mówi Bierżyn. (PEŁNA WYPOWIEDŹ TRENERA PAWŁA BIERŻYNA NA FILMIE. Autorem nagrania jest Łukasz Stepaniuk).

Niestety, nie zanosi się na to, żeby sytuacja Tura poprawiła się szybko. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, sytuacja jest patowa, a w klubie liczą na zmianę sytuacji po wyborach samorządowych. Klubowi grozi nawet likwidacja i przejęcie pierwszej drużyny przez MOSiR, który prowadzi drużyny młodzieżowe. “Nie ma zorganizowanego środowiska piłkarskiego, nie ma presji w Bielsku Podlaskim. Nie ma nic…” – pesymistycznie opisuje nam sytuację jeden z kibiców.  Tur najbliższy mecz zagra na własnym boisku z MKS-em Mielnik, w sobotę, o 14:30. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *