Zakończył się trzeci tydzień przygotowań dla piłkarzy ŁKS-u Łomża. Podopieczni trenera Marcina Sasala podejmowali na własnym boisku IV ligowy Stomil Olsztyn. Mimo różnicy klas rozgrywkowych, to goście wywieźli z Łomży zwycięstwo 2:0.
Dla łomżan było to spotkanie, które miało zweryfikować formę zespołu po ciężkim mikrocyklu treningowym. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak łaskawsza dla „Biało-niebieskich”.
Wynik otworzył w 37. minucie Shōtō Unno. Japończyk sprytnie wykorzystał nieporozumienie i błąd bramkarza gospodarzy, pakując piłkę do siatki. ŁKS szukał swoich szans, ale to Stomil był bliższy podwyższenia wyniku (m.in. poprzeczka Riku Iwamoto). W 85. minucie wynik meczu na 0:2 ustalił Jakub Krztoń, pieczętując wygraną gości.
Dla zespołu z Łomży to sygnał ostrzegawczy przed startem rundy wiosennej. Choć to tylko sparing, porażka z niżej notowanym rywalem z Olsztyna (który wcześniej pokonał także GKS Wikielec) pokazuje, że nad stabilizacją formy w defensywie trzeba jeszcze popracować.




