Trener czwartoligowych Wigier Suwałki Kamil Laurun pojechał na Ukrainę. Wesprze Ukraińców, zawożąc im piece szamotowe zakupione dzięki zbiórce, której jednym z organizatorów był właśnie szkoleniowiec Lauryn.
Jeszcze w grudniu, kiedy padł pomysł zorganizowania zbiórki, tak mówili o niej organizatorzy:
„Chcemy rozkręcić zbiórkę na proste piecyki szamotowe (typu KOZA) dla Ukrainy. Pomysł narodził się po tym jak od początku wojny jeździliśmy z pomocą humanitarną do Ukrainy. Były to najczęściej tereny mało dotknięte bombardowaniami, wojną. Jednak teraz nawet na zachodzie Ukrainy jest już widoczny ułamek zniszczeń całego kraju w postaci braku ciepła, prądu i wody. U nas też nastały mrozy, opady śniegu. Jednak po pewnym czasie wracamy do ciepłego domu gdzie możemy wypić przy świetle gorącą herbatę, zjeść przysłowiową zupę i przygotować dzieci na drugi dzień do szkoły.”
Piece zostaną dostarczone do zaprzyjaźnionego zakonu świętego Jerzego we Lwowie lub bezpośrednio do ludności w okolicy Kijowa.
PRZYJACIELE PORTALU PODLASKAPILKA.PL







