Nowy trener Sparty Szepietowo Grzegorz Makal został zaprezentowany przez klub. Zrobiono to w ciekawej formie video. Trener mówi w filmie o wyzwaniu, jakie przed nim stoi i opowiada anegdotę z czasów, kiedy grał w Sparcie.

Film możecie obejrzeć tutaj, a kilka najciekawszych fragmentów wypowiedzi trenera przeczytacie poniżej.
„Nowe miejsce pracy to nowe wyzwania, wracam do Sparty Szepietowo już nie jako zawodnik, a jako trener. Mam ogromne nadzieje, że przygoda tutaj będzie bardzo owocna. Jest tutaj bardzo dużo miejscowych zawodników, którzy ukrywają swoje talenty, swoje możliwości. Mam nadzieję, jako młody trener, uda mi się przywrócić blask tym zawodnikom, tym samym przywrócić serce i dusze tego klubu, w którym takie cechy jak determinacja, zaangażowanie będą bliższe, a tym samym uda nam się przyciągnąć ciekawych zawodników i walczyć o jak najwyższe cele”.
„Klub z tak długą historią, z tak bogatą kulturą naprawdę zasługuje na to, żeby bić się o coś więcej niż o utrzymanie”.
„Mam nadzieję, że wielu kibiców, którzy zapomnieli o tym klubie, zapominali, że są mecze, będą nas odwiedzali i będą nam mocno kibicować. (…) Wyniki przyjdą, jeśli będzie z nami dwunasty zawodnik”.
O swojej grze w barwach Sparty: „Jechaliśmy na treningi, bardzo ciężko było z kadrą, wielu zawodników miało kontuzje, prywatne własne sprawy, na trening przyjeżdżało 6-7 osób. Pewnego dnia na grupie zgłosiło się, że jedzie nas sześciu, ja akurat byłem kierowcą, jeden zawodnik powiedział, że nie ma miejsca, i on nie jedzie, więc zaproponowałem, że ja pojadę pociągiem, a wy weźcie moje auto. To spowodowało, że było nas sześciu i gra trzech na trzech miała więcej sensu niż granie w dziadka. Mam nadzieję, że takie niuanse, takie zaangażowanie zdecyduje o tym, że powiedzie się nam w lidze”.





