Juniorzy Uncategorized

FELIETON: Co można, a czego nie w nowej, covidowej rzeczywistości?

Dziś rząd Mateusza Morawieckiego ogłosił zaostrzenie restrykcji, związanych z COVID-19. Jak po każdej takiej konferencji, pojawia się dużo wątpliwości.

Pewne jest jedno – mecze w całej Polsce będą rozgrywane bez kibiców. Dotyczy to tak samo Ekstraklasy, pierwszej ligi, jak i rozgrywek A klasy, czy B klasy. Kibice już od tej soboty nie będą mogli oglądać meczów swoich drużyn na stadionie.

Według nowych restrykcji, młodzież do 16. roku życia w godzinach 8:00-16:00 nie może przebywać w przestrzeni publicznej bez opieki osoby dorosłej. Na szczęście ta zasada nie obowiązuje w weekendy i dni wolne od nauki. Mecze w soboty i niedziele mogą się więc odbywać.

Problem pojawia się przy meczach organizowanych w tygodniu. Rodzice, jako kibice – nie mogą przecież wchodzić na stadiony i sprawować opieki nad dzieckiem. Paradoks? Tak, i wciąż nie znamy jego rozwiązania.

Zasadne jest rozstrzygnięcie kwestii, czy trener, jako osoba pełnoletnia, może sprawować opiekę nad kilkunastoma dziećmi w czasie meczu czy turnieju, oraz podczas przejazdu na zawody? Jest przecież pełnoletni (przeważnie), a imprezy sportowe mogą się odbywać. Idąc tym tokiem myślenia, równie dobrze można wziąć dzieci sąsiadów, zebrać grupę dziesięciu dzieciaczków i wybrać się z nimi na plac zabaw, czy na spacer, skoro jedna osoba może opiekować się wieloma dziećmi. Teoretycznie więc trener może być opiekunem dla wszystkich dzieci. Albo…czekajcie – nie może. Nie wiem.

Jednak, również teoretycznie, a przynajmniej zgodnie z logiką obostrzeń – nie można trenować i grać, bo zakazane są zgromadzenia powyżej 5 osób. Odwołane są też zajęcia stacjonarne w klasach 4-8. Mecze, rozgrywane przecież pomiędzy drużynami z różnych miejscowości, odbywać się mogą. Paradoks.

Problematyczne będzie także zorganizowanie przejazdów na mecze. W transporcie publicznym bowiem, w pojazdach posiadających powyżej 9 miejsc siedzących. Musi być w nich 50% miejsc wolnych. Wyjazd busem całej drużyny nie będzie więc możliwy. Wzrosną klubom koszty wyjazdów na mecze. Dotyczy to i seniorów i drużyn młodzieżowych.

Jestem zwolennikiem tego, żeby mecze się odbywały, ale musi to być umocowane, jeśli nie prawnie, bo wciąż nie ma rozporządzenia w tej sprawie, to przynajmniej konkretnymi wytycznymi, mówiącymi, co wolno, a czego nie. W przeciwnym wypadku, cała odpowiedzialność znów spadnie na organizatorów meczów, czyli kluby, i zarządców obiektów.

Bartosz Ksepka

2 KOMENTARZE

  1. Publiczny transport zbiorowy – powszechnie dostępny regularny przewóz osób wykonywany w określonych odstępach czasu i po określonej linii lub sieci transportowej

    Wyjazd na mecz nie podlega więc pod transport publiczny

    • Obowiązujące od 17 października rozporządzenie ogranicza liczbę przewożonych osób nie tylko w środkach transportu publicznego transportu zbiorowego, ale również we wszelkich pojazdach przeznaczonych konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. W nich również obowiązuje limit zobowiązujący do pozostawienia co najmniej 50% miejsc siedzących niezajętych.

      Tym samym powyższe ograniczenie należy uwzględniać planując podróże zespołów na mecze. W praktyce oznacza to konieczność przemieszczania się samochodami bądź wynajmowania pojazdów o większej pojemności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *