Maciej Szymański: „Jagiellonia to przemyślany proces, nie dzieło przypadku”. Nowy dyrektor o planach i wizji
Rok 2026 w Jagiellonii Białystok zaczyna się od mocnego uderzenia organizacyjnego. Do zarządu klubu dołączył Maciej Szymański, który jako dyrektor zarządzający ma pomóc „Dumie Podlasia” wejść na jeszcze wyższy poziom. W szczerej rozmowie zdradza swoje pierwsze wrażenia z Białegostoku, plany dotyczące budowy ośrodka treningowego oraz filozofię łączącą nowoczesne dane z piłkarskim romantyzmem.
Podlaska ofiarność i „wejście do szatni”
Maciej Szymański, choć związany wcześniej z Widzewem Łódź, od pierwszych dni w stolicy Podlasia poczuł specyficzny klimat regionu. Nowy dyrektor nie krył zaskoczenia tym, jak ciepło został przyjęty – i to dosłownie.
„Wczoraj mieliśmy okazję wprowadzić się całą rodziną do mieszkania i liczba osób, która stawiła się, by nam pomóc, przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. W regionie widać, że każdemu zależy, by Jagiellonia była jak najsilniejsza” – przyznał Szymański.
Jego rola w klubie jest jasna: uporządkowanie struktur i nadzór nad kluczowymi procesami. Pierwsze tygodnie to dla niego czas „poznawania kuchni” i wewnętrznej komunikacji z pracownikami.
Priorytet: Nowoczesny ośrodek treningowy
Jednym z najważniejszych zadań postawionych przed nowym dyrektorem jest doprowadzenie do realizacji budowy nowego ośrodka treningowego. Szymański, nazywany często „architektem struktur”, ma w tym zakresie ogromne doświadczenie. Podkreśla jednak, że nie zamierza kopiować rozwiązań z poprzednich miejsc pracy.
- Etapowość inwestycji: Budowa będzie rozłożona w czasie, by zachować płynność finansową.
- Logiczna całość: Nowa baza ma współgrać z istniejącym już ośrodkiem przy ul. Elewatorskiej.
- Fundament przyszłości: Ośrodek ma być „domem” dla każdego – od grup naborowych po pierwszy zespół.
Duet z Widzewa i sportowa stabilność
Ciekawym wątkiem jest współpraca Macieja Szymańskiego z dyrektorem sportowym, Łukaszem Masłowskim. Obaj panowie w przeszłości „minęli się” w Widzewie Łódź, a teraz mają wspólnie budować potęgę Jagiellonii. Szymański deklaruje pełne wsparcie dla pionu sportowego:
„Moją rolą jest wspierać Łukasza Masłowskiego i pion sportowy w procesach, które w nim zachodzą. Jagiellonia pod tym względem jest wzorem – widać tu ciągłość, pokorę i brak raptownych ruchów, które często gubią inne kluby po sukcesach”.
Akademia jako system, a nie przypadek
Nowy członek zarządu, od lat związany ze szkoleniem, stawia przed Akademią Jagiellonii jasny cel: systemowość. Według niego sukcesem nie jest jedno zdolne pokolenie, ale powtarzalność w wypuszczaniu zawodników na poziom centralny. Porównuje on akademię do renomowanego uniwersytetu – dyplom Jagiellonii ma być gwarancją jakości na piłkarskim rynku pracy.
AI, dane i… romantyzm futbolu
W Jagiellonii coraz większą rolę mają odgrywać nowoczesne technologie, w tym analiza danych i sztuczna inteligencja. Szymański zaznacza jednak, że liczby mają jedynie wspomagać decyzje ludzi, a nie ich zastępować.
„Dane nie zabiją romantyzmu futbolu. Gol w ostatniej minucie to największy romantyzm, jakiego można doświadczyć, a tego z analizy danych nie wyciągniesz. To są emocje i przeżycia” – mówi dyrektor.
Zarząd w nowym składzie
Obecnie zarząd Jagiellonii tworzą trzy osoby: Maciej Szymański, Marzena Romaniuk (odpowiedzialna za finanse) oraz Andrzej Wilczyk (rozwój społeczności i CSR). Taki skład ma pozwolić na równoległe realizowanie wielu ambitnych projektów – od sportowych, przez infrastrukturalne, aż po budowanie silnej więzi z lokalnym biznesem i kibicami.
Szymański kończy z jasnym przekazem: Jagiellonia nie może nasycić się obecnymi sukcesami. Kluczem do dalszego rozwoju ma być głód sukcesu połączony z cierpliwością i szukaniem inspiracji nie tylko w Polsce, ale i w Europie.




