
Pogranicze Kuźnica ma duże problemy. Liczne braki kadrowe i konieczność grania na wyjazdach sprawiają, że pod znakiem zapytania stoi dokończenie sezonu przez ten klub.
O sytuację w klubie zapytaliśmy prezesa Kamila Koryckiego.

„Przed startem rozgrywek odeszło od nas ośmiu zawodników z pierwszego składu, za nimi odeszły też osoby które wchodziły z ławki. Nasza kadra opierała się na zawodnikach spoza Kuźnicy. Przygotowania do nowego sezonu zaczęliśmy dopiero dwa tygodnie przed ligą. Na pierwszym meczu były trzy osoby z kadry z ubiegłego sezonu. Resztę stanowiły osoby, które nie grały nigdy na pełnowymiarowym boisku. Kolejne mecze to wyjazdy w jedenaście, dwanaście osób. W każdy weekend trzeba pisać, szukać osób które pojadą. Sukcesem jest obecnie jak dziesięć osób pojawi się na treningu.” – wyjaśnia prezes Pogranicza.
Sytuację utrudnia stan wyjątkowy, wprowadzony na obszarze przygranicznym.
„Gramy na wyjazdach i mamy większe koszty.” – dodaje Kamil Korycki. Jak twierdzi, jeśli sytuacja kadrowa nie ulegnie poprawie, dokończenie sezonu przez drużynę nie jest pewne.
Pogranicze zamyka tabelę pierwszej grupy A klasy podlaskiej. W dziewięciu meczach nie zdobyła nawet punktu, tylko dwukrotnie trafiając do bramki rywali.


Fot. https://www.facebook.com/PograniczeKuznica/




